Graffiti powstaje w Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach. Taka oprawa graficzna będzie towarzyszyła nowej wystawie zatytułowanej: „Przełom. Dzieciństwo i dorastanie w latach 90”.
Autorem muralu jest znany, pochodzący z Kielc artysta, Igor Kowalczyk. Jak przyznaje, ostatnia dekada XX wieku była ważna także dla niego.
– Wspominam lata dziewięćdziesiąte jako te, kiedy u mnie wszystko się zaczęło, bo zaczął się hip-hop, zaczęło się spotykanie z ludźmi, siedzenie w parku całymi dniami, jeżdżenie na deskorolce pod teatrem, więc Kielce i lata dziewięćdziesiąte to dla mnie jedność. Tym bardziej, że moje zainteresowanie graffiti pojawiło się na początku lat dziewięćdziesiątych, dlatego to dla mnie bardzo naturalne środowisko – podkreśla.
Dobrze czuje ten czas, więc na tworzonej przez niego pracy, odzwierciedlenie znajdzie panujący wówczas klimat.
– Dysonans pomiędzy szarością bloków i szarością życia, a tym kolorowym światem, który jako młodzi ludzie zaczęliśmy z ochotą połykać. W tym szarym świecie, gdzie nie było reklam, samochodów, nagle pojawiły się te kolorowe gadżety i te różne, fajne rzeczy, które chcieliśmy wszyscy mieć. One oczywiście pojawiają się na tym muralu – zapowiada artysta.

W jednym pomieszczeniu powstaje malowidło, a obok budowana jest wystawa. Jak mówi jej kurator, Barbara Kasprzyk-Dulewicz, pojawia się coraz więcej eksponatów.
– Aktualnie aranżujemy część młodzieżową, w której zwiedzający będą mogli obejrzeć gry planszowe, które są niezwykle wymowne, bo nawiązują do ówczesnych realiów, ale mają też mocny wydźwięk dydaktyczny, bo dopiero uczyliśmy się tego kapitalizmu, który wkroczył do Polski – opisuje.
Kurator dodaje, że ekspozycja ma pokazać dzieciństwo i dojrzewanie w latach 90. z perspektywy młodych osób.
– Nie mówimy o tych wielkich problemach gospodarczych. Owszem, ten świat dorosłych jest w pewien sposób obecny, ale my jako dzieci trochę inaczej zapamiętaliśmy ten czas. Dla osób urodzonych po 1985 roku, to były przede wszystkim lalki Barbie, skakanki, kolorowe karteczki, dla chłopaków piłka nożna czy koszykówka, a dla tej starszej młodzieży BMX-y, deskorolki, glany, plecaki. Także to są dwie różne perspektywy, ale łączy je to, że nie jest to spojrzenie dorosłych – wyjaśnia.
Kilka dni temu wystawa otrzymała dofinansowanie w wysokości 60 tys. zł z programu Wspieranie Działań Muzealnych. Jakub Czaplarski, zastępca dyrektora Muzeum Zabawek i Zabawy mówi, że pieniądze trafią nie tylko na ekspozycję.
– Ten projekt uwzględnia też działania dodatkowe, pozawystawowe. Mam tu na myśli przede wszystkim warsztaty oraz katalog z tej wystawy – dodaje.

Iwona Grabczak, kierownik działu edukacji muzealnej w Muzeum Zabawek i Zabawy zaznacza, że oferta zajęć jest dopasowana do różnych grup wiekowych. Na najmłodszych czeka „Świat dinozaurów”, bo w latach 90. dinozaury stały się jednym z bohaterów dziecięcej wyobraźni. Dla uczniów klas I-III szkoły podstawowej przygotowano gry zręcznościowe.
– Będziemy mogli samodzielnie stworzyć bardzo popularne gry, które wtedy się pojawiły. Z kolei piękny mural, który zapowiada wystawę, stał się inspiracją do warsztatów o graffiti dla uczniów klas IV-VIII szkoły podstawowej. Przekonamy się, czy prosto stworzyć takie małe graffiti. Natomiast uczniów szkół ponadpodstawowych zapraszamy na spotkanie z technologicznym przełomem. Zastanowimy się, co się wydarzyło w latach 90., że nastąpiła zmiana w sposobie bycia młodego człowieka, czy gry komputerowe były zawsze? Między innymi na tym się skupimy – wymienia.
Od kwietnia zmieni się także cala oferta warsztatów. Szczegóły na internetowej stronie Muzeum Zabawek i Zabawy.
Otwarcie wystawy „Przełom. Dzieciństwo i dorastanie w latach 90” odbędzie się w piątek, 27 marca.


















