Zabytki – cenne dziedzictwo, czy kłopotliwy spadek? W nowej audycji Radia Kielce „Podarujmy historii jutro” pokażemy te, które dzięki trosce swoich opiekunów odzyskują dawną świetność, ale też takie, które pozbawione opieki, na naszych oczach bezpowrotnie odchodzą w zapomnienie.
Nowy program „Podarujmy historii jutro” będziemy emitować na antenie Radia Kielce w każdy wtorek, o godz. 20:10. Naszym przewodnikiem będzie Krzysztof Myśliński, świętokrzyski wojewódzki konserwator zabytków. Jak tłumaczy to, czym jest zabytek, definiuje ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Przyznaje jednak, że nie znajdziemy tam precyzyjnego określenia.
– Na pewno zabytek jest swoistym dokumentem historii. Jest świadkiem minionej epoki, działalności ludzi dawniej żyjących, mający swoje wartości społeczne i indywidualne, będący dorobkiem kultury, cywilizacyjnym ludzi, którzy go stworzyli. Zabytek może być stary i młody, bo data jego powstania nie decyduje o jego znaczeniu. Musi mieć wszystkie albo jedną z podstawowych wartości: artystyczną, historyczną, albo naukową. Często wskazanie, czy obiekt ma taką wartość i czy zasługuje, by go uznać za zabytek, bywa trudne dla służb konserwatorskich, jak również dla tych, którzy się nim opiekują, interesują – przyznaje Krzysztof Myśliński.
Taka definicja sprawia, że szeroka swoboda decyzji, ale też duży ciężar odpowiedzialności za uznanie jakiegoś obiektu za zabytek, spoczywa na wojewódzkich konserwatorach zabytków.
– Konserwator jest odpowiedzialny za realizację, przestrzeganie przepisów określonych przez ustawę o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Nie broni jednak tej ustawy, tylko wykorzystuje ją do ochrony zabytków – mówi konserwator.
Ile mamy zabytków w województwie świętokrzyskim? Obiekty objęte najwyższą ochrona prawną znajdują się w rejestrze zabytków nieruchomych województwa świętokrzyskiego. Można go znaleźć na stronie internetowej urzędu konserwatorskiego. Spis z województwa świętokrzyskiego obejmuje około 1 tys. pozycji, ale – jak zauważa Krzysztof Myśliński – nie oznacza to, że jest tysiąc obiektów.
– Czasami jest wpisany zespół: może być zespół kościelny, częściej są to zespoły dawne, rezydencjonalne: dworsko-parkowe, pałacowo-parkowe. To często oznacza kilka a nawet kilkanaście obiektów. Np. Wojewódzki Dom Kultury w Kielcach ma pięć wpisów, ale jeden numer rejestrowy – dodaje Krzysztof Myśliński.
Funkcjonują także gminne ewidencje zabytków. Obok rejestru zabytków nieruchomych są również rejestry zabytków ruchomych oraz zabytków archeologicznych. Te jednak nie są publikowane.
Posiadanie zabytku, czy zarządzanie nim, to prestiż, przywilej, ale też odpowiedzialność oraz ograniczenie swobody dysponowania tym obiektem, ponieważ wiele działań wymaga konsultacji ze służbami konserwatorskimi. Jak przyznaje Krzysztof Myśliński, to budzi różne emocje.
– Spotykamy się z pytaniem, zdziwieniem, czasem wyrzutem czy złością: skoro chcecie mówić, co mam robić z moim domem, placem, drzewem, chałupą na wsi, odziedziczoną po dziadkach, to pomóżcie mi w tym, powiedzcie mi, jak to zrobić, ale też wyjaśnijcie mi, dlaczego mam za remont zapłacić dwa razy więcej, dlaczego nie mogę tego zrobić sam, tylko muszę zatrudnić do nadzoru dyplomowanego konserwatora, co też pociąga koszty – przywołuje.
Krzysztof Myśliński zaznacza, że właściciele, zarządcy obiektów mogą korzystać z różnych form dofinansowania. Choć w praktyce nie zawsze są to duże kwoty.
Wiele zabytków bezpowrotnie ginie na naszych oczach. Nie brakuje przykładów, kiedy właściciel zabytku nie może się nim zaopiekować, ponieważ nie ma na to funduszy. Zdarzają się też i takie przypadki, że ktoś staje się właścicielem zabytku i czeka, aż ten obiekt popadnę w ruinie.
Dlaczego tak się dzieje? Czy obiekt musi wyglądać jak zabytek, by nim być, czy zrujnowany dwór jest zabytkiem i czy jest nim odbudowany zamek? Wreszcie, kiedy zabytek przestaje być zabytkiem, kto o tym decyduje? Pytań jest znacznie więcej. Wątpliwości będziemy rozwiewać na antenie Radia Kielce w kolejnych odcinkach audycji „Podarujmy historii jutro”. Będziemy pokazywać zabytki, które dzięki swoim dobrym opiekunom są pięknym świadectwem swojej epoki. Nie zabraknie też przykładów takich, po których niebawem nie zostanie nawet ślad.
Pierwszy odcinek programu we wtorek (24 marca) o godz. 20:10. Zaczniemy od pozytywnego przykładu. Opiekuna, który sukcesywnie przywraca dawną świetność zarządzanym przez siebie obiektom. Jest nim Muzeum Narodowe w Kielcach. Krzysztof Myśliński wyjaśnia, że instytucja ta zarządza kilkoma cennymi obiektami.
– To nie tylko jeden z najświetniejszych nie tylko świętokrzyskich, ale i polskich zabytków, czyli kompleks Dawnego Pałacu Biskupów Krakowskich w Kielcach, ale także Pałacyk Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku – miejsce pierwszorzędne dla naszej kultury oraz Muzeum Archeologiczne w Wiślicy. Oprócz tego Muzeum Narodowe w Kielcach wyciągnęło swoją opiekuńczą rękę po kolejny, tym razem kielecki zabytek – po dawną willę inspektora gimnazjalnego, gdzie planuje urządzić Muzeum Stefana Żeromskiego. Patrzmy na to z nadzieją, bo przekonaliśmy się, że Muzeum Narodowe pod kolejnymi dyrektorami, w różny sposób, ale zawsze wartościowy, przemyślany dbało o to, co mu zostało powierzone – podkreśla Krzysztof Myśliński.











