Orlen obniżył w środę, drugi dzień z rzędu, ceny hurtowe paliw. Rząd przygotowuje natomiast różne scenariusze dotyczące cen paliw.
Rzecznik rządu Adam Szłapka powiedział, że rozwiązanie będzie zaproponowane „na dniach”, zapewne do końca tygodnia. Zastrzegł, że przed podjęciem ostatecznej decyzji rząd nie będzie o niej informować.
Jakub Bogucki, analityk portalu e-petrol.pl pytany o ewentualne działania rządu, które mogłyby obniżyć cenę paliw na stacjach, odpowiada, że prawdopodobnie chodzi o obniżkę podatku VAT lub akcyzy.
– Z obniżeniem akcyzy sprawa nie jest jednak prosta, bo wymaga zgody Unii Europejskiej. Nie możemy bowiem dowolnie sterować wysokością akcyzy – mówi Jakub Bogucki. – Natomiast jeśli chodzi o VAT to możliwości jego obniżenia są łatwiejsze. Jednak taka decyzja byłaby korzystna wyłącznie dla portfeli indywidualnych osób. Tankujący diesla w celach nazwijmy to zawodowych nie są bowiem płatnikami VAT i dla nich miałoby to zdecydowanie mniejsze znaczenie.
Jakub Bogucki zaznacza, że nie znając szczegółów rozwiązania, jakie wprowadziłby rząd, można jedynie zgadywać, jak obniżka akcyzy czy też VAT-u wpłynęłaby na cenę paliw na stacjach.
– Biorąc pod uwagę wysokość podatków zapewne byłby to mniej więcej poziom kilkudziesięciu groszy. Natomiast nie spodziewałbym się, że o tyle od razu spadną ceny paliw na stacjach. Ten proces z pewnością trochę potrwałby, nie byłaby to jednorazowa obniżka z dnia na dzień – przewiduje analityk rynku paliw.
Tymczasem Orlen obniżył w środę, drugi dzień z rzędu, ceny hurtowe paliw. Jakub Bogucki wyjaśnia, że wynika to z sytuacji na światowych giełdach, a te z kolei są pokłosiem zapowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa o zawieszeniu działań wymierzonych w irańską infrastrukturę energetyczną.
– Z obniżek ogłoszonych przez Orlen możemy się spodziewać, że o kilka, a może nawet o kilkanaście groszy spadną ceny na stacjach paliw – przewiduje analityk rynku paliw portalu e-petrol.pl. – W tym przypadku również nie możemy mówić, że ceny paliw na stacjach spadną natychmiast. To jest bowiem kwestia tego, w jakim czasie uzupełniane są zapasy na stacjach, kiedy przyjeżdża paliwo kupione w niższej cenie – mówi Jakub Bogucki.
Analitycy Refleksu podają, że obecnie za litr benzyny trzeba zapłacić w Polsce 6,90 groszy, a za taką samą ilość oleju napędowego 7,88 zł. W województwie świętokrzyskim ceny wynoszą odpowiednio 6,94 i 7,97 zł, przy czym diesel w naszym regionie jest najdroższy w kraju.












