W zaległym spotkaniu 18. kolejki Betclic 3. Ligi Naprzód Jędrzejów przegrał na własnym boisku z Czarnymi Połaniec 0:1 (0:0).
Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 87. minucie Maksymilian Szady.
Kapitan Czarnych Damian Bawor podkreślał, że jego zespół nie rozpoczął spotkania najlepiej, ale kluczowe okazały się skuteczność i solidna gra w defensywie.
– Słabo weszliśmy w mecz, pierwsza połowa była z naszej strony trochę przespana. Naprzód miał kilka stałych fragmentów, ale udało się zagrać na zero z tyłu i przetrwać ten moment. Po przerwie wyglądaliśmy już lepiej, częściej utrzymywaliśmy się przy piłce i przenosiliśmy grę na połowę rywala. Ostatecznie wykorzystaliśmy swoją szansę i wygrywamy 1:0. Cieszy zwycięstwo oraz to, że nie straciliśmy bramki. Teraz regeneracja i przygotowania do kolejnego meczu – powiedział kapitan zespołu z Połańca.
Pomocnik jędrzejowian Michał Opalski zwracał uwagę na nieskuteczność, która zadecydowała o końcowym wyniku.
– Mieliśmy swoje sytuacje i momentami przeważaliśmy, ale jeśli ich nie wykorzystujemy, musimy liczyć się z tym, że przeciwnik może nas skontrować. Nie możemy grać na 0:0 – trzeba kończyć akcje i zdobywać bramki, bo tylko w ten sposób zaczniemy systematycznie gonić tabelę. Kadra jest szeroka, każdy jest gotowy do gry, a intensywny terminarz nie może być dla nas wymówką – ocenił zawodnik Naprzodu.
Trener przyjezdnych – Sebastian Ryguła przyznał, że jego zespół w pierwszej połowie miał problemy z organizacją gry, jednak po zmianie stron potrafił przechylić szalę zwycięstwa.
– Źle weszliśmy w mecz, byliśmy inaczej przygotowani na sposób gry Naprzodu i mieliśmy kłopoty w pressingu. Na szczęście rywale tego nie wykorzystali. W drugiej połowie wyglądaliśmy lepiej, częściej dostarczaliśmy piłki w pole karne i jedna z takich sytuacji przyniosła nam zwycięską bramkę. Może to nie było widowisko pełne sytuacji, ale dla nas najważniejsze są punkty i gra na wynik – podsumował szkoleniowiec.
Szkoleniowiec Naprzodu Marcin Pluta nie ukrywał rozczarowania rezultatem, podkreślając, że jego drużyna zagrała poniżej swojego potencjału.
– Statystycznie można powiedzieć, że prowadziliśmy grę, ale liczy się to, co w siatce. Czarni wykorzystali jedną sytuację i wygrali, więc gratulacje dla nich. My zagraliśmy poniżej swoich możliwości i bardzo żałuję, że nie zdobyliśmy punktów, bo mogliśmy podtrzymać serię zwycięstw. Musimy poprawić finalizację akcji, bo pomimo obecności w polu karnym brakowało nam konkretu. Teraz skupiamy się na kolejnym meczu, bo nadal potrzebujemy punktów – zaznaczył trener jędrzejowian.
W następnym spotkaniu Czarni w sobotę (28 marca) podejmą rezerwy wisły Kraków, natomiast dzień później w Jędrzejowie Naprzód zmierzy się z Pogonią – Sokołem Lubaczów.













