
Zabudowania znajdowały się w ustronnym miejscu. To właśnie tam zaufany człowiek przywoził Szefowi pieniądze ze wszystkich punktów handlowych. Kantorowcy mieli zabić obu mężczyzn.
Grzesik postanowił przeprowadzić atak w połowie października 2006 roku. Do swojego samochodu zabrał broń oraz Wojciecha W. czyli „Młodego”. Wiele lat później podwładny Kilera poszedł na współpracę z prokuraturą i tak opisywał wyjazd: do gospodarstwa podeszliśmy od strony pól i tam rozpletliśmy siatkę ogrodzeniową. Jak na podwórku zapaliło się światło, ruszyliśmy do akcji.
Historię kolejnego morderstwa przedstawiamy w podcaście „Kryminalne historie”.










