Wysokie ceny paliw spędzają sen z powiek kierowcom. Rosnące koszty liczą również firmy transportowe. Tylko za sam marzec, mogą być one wyższe nawet ok. miliona złotych.
Jerzy Met, prezes zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji, które obsługuje większość linii autobusowych w Kielcach informuje, że jeszcze w lutym hurtowe ceny oleju napędowego nie przekraczały 5 zł za litr. Dziś, już po niedawnych spadkach i tak są wyższe o mniej więcej 2 zł.
– Przy naszym wolumenie, około 360 tysięcy litrów miesięcznie, to jest praktycznie 720 tys. zł więcej. Takie koszty ponosimy dodatkowo po tej wojnie w Zatoce Perskiej. Z niepokojem obserwujemy, jaka będzie dalsza tendencja. O ile dzisiaj mamy cenę w hurcie ok. 6,8 zł za litr, to w zeszłym tygodniu mieliśmy ponad 8 zł – wylicza Jerzy Met.
Częściowo te wyższe koszty spółce zrekompensuje kwartalna waloryzacja stawki, którą operatorowi płaci Zarząd Transportu Miejskiego. W 70% brany jest przy niej pod uwagę wskaźnik Głównego Urzędu Statystycznego dotyczący wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych, natomiast w 30% indeks wzrostu cen za olej napędowy.
– My musimy te wyższe kwoty najpierw zapłacić z własnej kieszeni, natomiast będzie to rozłożone na trzy miesiące. Oczywiście jeśli cena będzie też wyższa w przyszłym kwartale, to oczywiście będzie to też częściowo zrekompensowane, ale dopiero w lipcu – tłumaczy prezes MPK.
Dyrektor ZTM, Barbara Damian informuje, że ogłoszenie wskaźników GUS jest przewidziane na 15 kwietnia. Waloryzacja będzie dotyczyć obu przewoźników – zarówno MPK, jak tez BP Tour Regio.
– W trybie pilnym będziemy przeliczać stawkę na nowo i ją waloryzować. Wiemy, że ten koszt paliwa jest dla operatorów bardzo uciążliwy, bo to jest olbrzymi wzrost – tłumaczy Barbara Damian.
Miasto zapowiada, że przynajmniej na razie, wyższych kosztów obsługi komunikacyjnej nie odczują pasażerowie.
– Na ten rok nie planujemy wzrostu cen biletów. Jeżeli zabraknie funduszy, które my mamy zapisane, będziemy się starać przesuwać te środki w budżecie. Po rozmowie z panią prezydent zdecydowaliśmy, że na pewno w tym roku podwyżki w komunikacji miejskiej nie będą wprowadzane – zapewnia dyrektor ZTM.
Tymczasem rząd ogłosił, że prawdopodobnie w przyszłym tygodniu wejdą w życie przepisy obniżające czasowo akcyzę na paliwo oraz podatek VAT. Według zapowiedzi, ceny brutto mogą spaść o ok. 1,2 zł na litrze.














