Obiekty inspirowane biologią owadów, gadów oraz organizmów takich jak algi i grzyby znalazły się na nowej wystawie w Instytucie Dizajnu w Kielcach. Ekspozycja nosi tytuł „Powłoki i pancerze”.
Jej kuratorka, Marta Lisok wyjaśnia, że to efekt działania zbiorowego.
– W ramach tego projektu 19 osób, które na co dzień są związane z dizajnem i sztuką współczesną, pracowało nad stworzeniem kostiumu – tytułowej powłoki albo pancerza, która będzie miała charakter protezy sensorium, czyli umożliwi przedłużenie możliwości naszych zmysłów. Inspirujemy się sposobami odczuwania, które są charakterystyczne dla percepcji innych gatunków. Osoby z pola dizajnu i sztuki współpracowały m.in. z mykologami, botanikami, biologami, po to, żeby zainspirować się tym, w jaki sposób odczuwają zwierzęta czy rośliny i tym samym myśleć, w jaki sposób nasza percepcja, nasza zmysłowość będą ewoluować, jakich zmysłów nie wykształciliśmy, a jakie zatraciliśmy – tłumaczy.
Kurator dodaje, że jest to swoista forma spekulacji nad przyszłością.
– Jakaś forma namysłu nad tym, w jaki sposób będziemy opisywać rzeczywistość, ale też w jaki sposób będziemy się do niej odnosić, co jest bardzo istotne w dobie wyzwań cywilizacyjnych, z którym się mierzymy – zauważa.
Na wystawie można zobaczyć pracę Jakuba Święcickiego, na co dzień dyrektora artystycznego Instytutu Dizajnu. Zaprezentował „Historie słyszane”.
– To jest pewnego rodzaju sięgnięcie do mojego domowego archiwum, do kaset magnetofonowych. Kasety są nie tylko moje, ale też takie, które należały do mojej rodziny czy przyjaciół. Zaprojektowałem tkaninę, którą uplotłem ręcznie z taśm z tych kaset. W ten sposób chciałem połączyć nasze historie, sięgnąć po to, co zostało zakodowane. Celowo jednak nie dostarczam na tej wystawie narzędzia, które pozwalałoby odczytać te treści, Najważniejsze jest spotkanie w tej pracy tych naszych historii. Wykorzystałem materiał, który tak naprawdę jest już niepotrzebny, do tego, by za pomocą upcyklingu wykreować nowy produkt. To jest takie badanie tego, co można jeszcze z tym zrobić – podkreśla.
Do obejrzenia wystawy zachęca Ewa Chabielska-Tyndyk, dyrektor Wzgórza Zamkowego, którego częścią jest Instytut Dizajnu. Zwraca uwagę, że wystawa pokazuje, że każde projektowanie rozpoczyna się od eksperymentu.
– Można powiedzieć, że ta wystawa jest trochę na styku dizajnu, projektowania oraz człowieka, czyli odczuwania przez jego zmysły. Wszystkie zmysły, którymi człowiek operuje w środowisku naturalnym są źródłem projektowania, odnoszenia się do tego, w jaki sposób funkcjonujemy w tym środowisku, więc tutaj poczujemy zapach, dotkniemy dziwnych substancji, ale również zobaczymy kolory czy rzeczy, z którymi właściwie na co dzień się nie stykamy. Myślę, że to poszerzy nasze spektrum odczuwania, czym projektant się posługuje, tworząc dla człowieka – zaznacza.
Ekspozycja będzie dostępna do 30 sierpnia.


























