W derbowym spotkaniu 20. kolejki LOTTO Superligi tenisistów stołowych TTcup.com Polonia Wąchock przegrała we własnej hali z Bankiem Spółdzielczym 1924 Orliczem Suchedniów 2:3.
Spotkanie rozpoczęło się od bardzo wyrównanego pojedynku Marcela Błaszczyka z Damianem Węderlichem. Zawodnik Polonii wyszedł z trudnej sytuacji w pierwszym secie, wygrywając go 16:14, a następnie kontrolował przebieg gry i zwyciężył cały mecz 3:1.
W drugim starciu Michał Łysakowski musiał uznać wyższość Deniego Kožula, który wygrał pewnie 3:0, doprowadzając do wyrównania. Chwilę później goście objęli prowadzenie – Mateusz Zalewski pokonał Damiana Krefta 3:0.
Do remisu doprowadził ponownie Marcel Błaszczyk, który w świetnym stylu wygrał z Denim Kožulem 3:0, nie pozostawiając rywalowi większych szans.
O losach spotkania zadecydował piąty pojedynek. Michał Łysakowski przegrał z Damianem Węderlichem 0:3, co oznaczało, że to goście sięgnęli po zwycięstwo w całym meczu.
Najwięcej powodów do zadowolenia po stronie Polonii miał Marcel Błaszczyk, który wygrał oba swoje spotkania.
– Mieliśmy takie założenie przed meczem, że jeśli chcemy urwać punkt, to muszę zdobyć dwa punkty. Starałem się nie nakładać na siebie presji i grać spokojnie. Może z zewnątrz wyglądało to tak, jakbym grał bez emocji, ale właśnie takie wyciszenie pomaga – ręka się rozluźnia i wtedy wszystko zaczyna funkcjonować – mówił po spotkaniu zawodnik Polonii.
Kapitan wąchocczan Damian Kreft nie ukrywał zadowolenia z postawy drużyny, mimo porażki.
– Jestem zadowolony z tych derbów, bo nie spodziewałem się, że urwiemy punkt. Marcel zagrał świetnie i dał nam dwa zwycięstwa. Reszta drużyny walczyła, choć przeciwnicy byli dziś bardzo wymagający – podkreślił.
Po stronie gości również zwracano uwagę na dyspozycję młodego zawodnika Polonii.
– Spodziewaliśmy się trudnego meczu, ale liczyliśmy na komplet punktów. Marcel Błaszczyk zagrał jednak świetnie, wygrał ze mną i z Denim Kožulem, więc należą mu się duże gratulacje. W kluczowych momentach pokazał dużą pewność siebie i jakość – mówił zawodnik Orlicza Damian Węderlich.
Prezes Polonii Bartosz Matachowski zwracał uwagę na walkę swojej drużyny i przebieg spotkania
– Derby jak zawsze są wyjątkowe i dziś też takie były. Udało nam się wyrwać jeden punkt, co na pewno cieszy. Marcel zagrał świetnie, wygrał dwa pojedynki, ale rywale byli bardzo solidni i wykorzystali swoje szanse. Walczyliśmy do końca i to jest dla nas najważniejsze – podsumował.
W następnym meczu o ligowe punkty tenisiści Polonii w czwartek (9 kwietnia) udadzą się do Gliwic na pojedynek z tamtejszym KTS, natomiast Orlicz dzień później uda się do Grudziądza, gdzie zmierzy się z miejscową Olimpią.













