W nocy z soboty na niedzielę (z 28 na 29 marca) zmieniliśmy czas z zimowego na letni. O 2.00 przesunęliśmy wskazówki zegara na 3.00, tym samym spaliśmy o godzinę krócej.
Doktor Danuta Kossak, psycholog ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 2 w Kielcach przyznaje, że zmiana czasu może rozregulować nasz dobowy rytm.
– Każdy z nas ma indywidualny rytm snu, czuwania i różne rytmy dobowe, które regulują na przykład temperaturę naszego ciała, czy głód, a więc przesunięcie czasu nawet o godzinę może spowodować rozregulowanie tego rytmu, w którym funkcjonujemy. W związku z tym może być nam trudniej. Posiadamy jednak zdolności adaptacyjne i po jakimś czasie się potrafimy się przystosować. Dla jednych będzie to tydzień, dla innych dwa tygodnie, żeby wpaść w taki nowy rytm – tłumaczy.
Zmiana czasu może też spowodować, że przez krótki czas zaburzony zostanie nasz sen i rytm zasypiania. Większe zdolności adaptacyjne mają ludzie młodzi, którzy są w dobrym stanie zdrowia – przyznaje Danuta Kossak.
– Ludzie starsi oraz ci z gorszą dyspozycją psychofizyczną mogą reagować na zmianę czasu dużo trudniej i z większym kłopotem radzić sobie z adaptacją do tego nowego czasu – dodaje.
Psycholog przypomina, że niegdyś nie posługiwano się tak jak teraz zegarami, a rytm dnia i rytm snu regulowały naturalne zjawiska, czyli wschody i zachody słońca. Zwraca przy tym uwagę, że posiadamy zdolności adaptacyjne, bo przejeżdżając na inną półkulę, do innej strefy czasowej, po jakimś czasie potrafimy się dostosować do funkcjonowania według tamtego czasu.
W 2018 r. pojawiła się szansa na odejście od przestawiania zegarków co pół roku. Komisja Europejska zaproponowała zniesienie zmiany czasu. Propozycję tę poparł Parlament Europejski, ale sprawa utknęła w Radzie UE. Po raz ostatni Rada UE zajmowała się tą kwestią w 2019 r. Trudności wiązały się z tym, że kraje muszą porozumieć się między sobą i skoordynować, przy którym czasie – letnim czy zimowym – chcą zostać. Ostateczne rozstrzygnięcie dotyczące dyrektywy wciąż nie zapadło. Obecnie zmiana czasu funkcjonuje w około 40 proc. państw na świecie.













