Przed piłkarzami ręcznymi Industrii Kielce najważniejsza część sezonu. Już w najbliższy czwartek (2 kwietnia) pierwszy mecz fazy play off Ligi Mistrzów przeciwko węgierskiemu OTP Bank-Pick Szeged.
Trener Kielczan Talant Dujszebajew jest prawie w komfortowej sytuacji, bo tylko jego syn Alex, kontuzjowany od dłuższego czasu jest poza kadrą na spotkanie w Segedynie.
– Wszystko jest OK, bo oprócz Alexa pozostali zawodnicy są gotowi do gry. Również Daniel wraca do pełni sił po urazie pachwiny. Przerwa na kadrę była wykorzystana bardzo dobrze przez Mariusza Skutę (trener przygotowania motorycznego – przyp. red.). Dani miał czas, aby się zregenerować, potrenować. Włączyć się w rytm meczowy nie będzie łatwo, ale na pewno da radę – powiedział Talant Dujszebajew.
Szymon Sićko narzeka na uraz palca lewej dłoni, ale nie wyklucza go to z gry.
– Na szczęście to nie ręka rzutowa. Na pewno będzie bolało, a zagoi się dopiero latem, kiedy będzie dłuższa przerwa. Szymon musi się męczyć, ale wojownik jest wojownikiem i musi walczyć – powiedział Talant Dujszebajew.
Mecz w Segedynie w czwartek (2 kwietnia), a rewanż w Hali Legionów w środę (8 kwietnia). Lepszy z pary Industria OTP Bank-Pick Szeged w rywalizacji o awans do Final Four zmierzy się z niemieckim SC Magdeburg.
Klub przypomina, że na rewanżowe spotkanie z drużyną z Węgier nie obowiązują karnety. Do wtorku do godz. 23:59 posiadacze karnetów mogą wykupić swoje miejsca, inaczej od 1 kwietnia trafią one do otwartej sprzedaży.













