Mieszkańcy regionu ruszyli na przedświąteczne zakupy. W tym roku za produkty zapłacimy nieco więcej niż rok temu, chyba że postawimy na promocje.
Konsumenci, którzy już robili zakupy mówią, że ceny nie odbiegają od zeszłorocznych. Niektórzy mówili, że staniały warzywa, masło, więcej natomiast zapłacili za wędlinę. Były też głosy, że dziś nie praktykuje się takiego biesiadowania jak dawniej, święta nie są tak wystawne, lecz skromniejsze.
Z najnowszych danych wynika, że Polacy wydadzą na świąteczną żywność i napoje średnio od 150 do 300 zł na osobę, a 85,3 proc. konsumentów planuje tegoroczne zakupy wielkanocne w oparciu o akcje rabatowe, co oznacza nieznaczny wzrost względem ubiegłego roku. Z innych badań, BIG InfoMonitor wynika, że ponad jedna czwarta Polaków planuje wydać na Wielkanoc więcej niż rok temu z powodu wyższych cen (tak deklaruje aż 83 proc. osób z tej grupy).
Profesor Sławomir Pastuszka, ekonomista z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach ocenia, że konflikt na Bliskim Wschodzie może wpłynąć na ceny wielkanocnych produktów.
– Niewątpliwie trzeba liczyć się z większymi wydatkami, jednak nie demonizowałbym spustoszenia naszego budżetu domowego. Oczywiście to jest relatywne, w zależności od tego, jak wystawne i obfite święta chcemy sobie zorganizować – komentuje.
Ekspert powołując się na badania, wskazuje że niekoniecznie kierujemy się ekonomizacją wydatków. Dodaje jednak, że nawet jeśli ich cena wzrośnie od kilkunastu do kilkudziesięciu procent, nie powinno to przestraszyć członków gospodarstw domowych.
W kontekście wojny na Bliskim Wschodzie bardziej niepokojący jest jej wpływ na nasze portfele w dłuższym okresie czasu, jeśli konflikt nie zakończy się szybko. Zdaniem profesora Sławomira Pastuszki w obecnych okolicznościach decyzja rządu o obniżeniu podatku VAT i akcyzy jest słuszna.
– Ona jest doraźna, okresowa i na obecnym etapie ważna z dwóch punktów widzenia: psychologicznego i ekonomicznego. Mając przeświadczenie o nieustannym wzroście ceny, niektórzy przedsiębiorcy i gospodarstwa domowe zaopatrują się na wyrost, co zwiększa popyt i jednocześnie pcha ceny do góry – mówi.
Dodaje, że z punktu widzenia ekonomicznego taki ruch to ograniczenie presji inflacji, z którą możemy się mierzyć.
Zgodnie z decyzją Ministra Finansów i Gospodarki stawka podatku VAT na paliwa została obniżona z 23 proc do 8 proc. Stawka ta będzie obowiązywała czasowo od 31 marca 2026 r. do 30 kwietnia 2026 r.














