W 25. kolejce Betclic 3. Ligi piłkarze Sparty Kazimierza Wielka przegrali w derbach regionu z Czarnymi Połaniec 1:5 (1:3).
Jedynego gola dla gospodarzy zdobył Jakub Skiba, a bramki dla gości strzelali Bartosz Paszczela i Sebastian Dzikowski – po dwie oraz Miłosz Przekota – jedną.
Sparta kończyła mecz w „dziesiątkę”, gdy czerwoną kartką za faul został ukarany Jakub Nowiński
Trener Czarnych Sebastian Ryguła, mimo okazałego zwycięstwa, nie do końca był zadowolony z gry swojego zespołu.
– Przebieg tego meczu nie był taki do końca, że jakbyśmy sobie wymarzyli. Szkoda tej straconej bramki przy wyniku 2:0. Wiedzieliśmy, że Sparta to zespół, który z meczu na mecz wygląda coraz lepiej. Pokazywały to ostatnie kolejki. Zespoły, które tu przyjeżdżały miały coraz większy problem punktować tutaj i strzelać bramki. Dlatego też przygotowywaliśmy się tutaj na bardzo trudny mecz. Dla nas, nie będę ukrywał, był to też bardzo ważny mecz w kontekście walki o utrzymanie. Dlatego cieszy to zwycięstwo – podkreślił.
Zdaniem Pawła Czajki, trenera Sparty, o porażce jego podopiecznych zadecydowała pierwsza połowa.
– Dość statycznie broniliśmy. Przeciwnik wykorzystał to, praktycznie wpychał piłkę gdzieś z linii bramkowej do bramki. Mieliśmy dość szczegółową analizę Czarnych i wiedzieliśmy, że stałe fragmenty są ich mocną stroną. Trzy bramki stracone do przerwy zaważyły na końcowym wyniku. Cieszy bramka Jakuba Skiby, który przeprowadził indywidualną akcję zakończonym strzałem. W drugiej połowie już musieliśmy podjąć ryzyko, otworzyć się i skończyło się kontrami i kolejnymi straconymi golami. Chłopcom nie można odmówić zaangażowania, realizacji planu. Niestety bolą te stracone gole w pierwszej połowie, aczkolwiek mogliśmy się pokusić o jeszcze jakąś bramkę – podsumował.
W następnej kolejce, w sobotę, 11 kwietnia Czarni zagrają na własnym stadionie z Cracovią II Kraków, a Sparta dzień później zmierzy się w derbach regionu w Jędrzejowie z Naprzodem.














