Kolejki przy butelkomatach i konieczność gromadzenia zużytych opakowań w domu to główne wady systemu kaucyjnego wskazywane przez kielczan. Edukatorzy ekologiczni systemu bronią, podkreślając, że takie duże zmiany wymagają czasu i nowych społecznych nawyków.
O wrażenia z korzystania z systemu kaucyjnego zapytaliśmy osoby, które oddawały butelki i puszki w automacie zlokalizowanym w Lidlu przy ulicy Warszawskiej w Kielcach. Pan Robert przyznał, że największy problem jest z gromadzeniem butelek w mieszkaniu, gdzie nie ma to miejsca. Narzekają także sprzedawczynie w sklepach, dla których obsługa butelkomatów jest dodatkowym obowiązkiem. Z kolei pani Ola opakowania zwracała z dziećmi i jak mówiła – do systemu już się przyzwyczaili, a ponieważ robią zakupy regularnie i głównie w jednym sklepie, to nie mają z nim większych problemów. Kłopot jest jedynie z gromadzeniem większych butelek w mieszkaniu.
Izabela Przebieracz, zastępca kierownika w sklepie Aldi w Kielcach zauważa, że klienci z systemu kaucyjnego już powszechnie korzystają, w ciągu tygodnia w sklepie gromadzonych jest przeciętnie ok 20 worków z opakowaniami.
– Ustawiają się kolejki, worki zapełniają się w błyskawicznym tempie. Dla nas to dodatkowa praca, bo co chwilę worek jest pełny, musimy go zmieniać, dodatkowo klienci wrzucają do automatu także butelki niekaucyjne, co powoduje jego blokadę – mówi.

Przedstawicielka sklepu dodaje, że w sklepie przyjmowane są wyłącznie butelki kaucyjne, co nie jest normą, bo w niektórych sklepach zwrotomaty przyjmują także opakowania nieobjęte systemem. Są też rekordy – wyraźnie widać, że niektóre osoby zbierają opakowania poza domem i z kaucji potrafią uzbierać nawet 120 złotych.
Choć konsumentów drażnią niedoskonałości systemu kaucyjnego, zaczyna on być powszechnie znany i stosowany przez Polaków, jak zauważa Krzysztof Kieszkowski, prezes Fundacji Odzyskaj Środowisko.
– Jesteśmy nadal w trakcie procesu. On trwa od miesięcy, sądzę że potrzeba jeszcze czasu, by się do niego przyzwyczaić i by był powszechnie dostępny. Przypuszczam, że te sklepy, które chcą zaopatrzyć się w maszyny, do końca roku to zrobią, natomiast zbiórki ręczne też już nieźle funkcjonują – zaznacza. Prezes dodaje, że potrzeba też cierpliwości ze strony konsumentów, którzy narzekają na kolejki.
Na stronie zwrotomat.pl, gdzie można sprawdzić miejsca zbiórki opakowań objętych systemem kaucyjnym, znajduje się ponad 14,5 tys. takich lokalizacji. Ekspert przyznaje, że wciąż problematyczna jest obsługa mieszkańców wsi, gdzie trudniej o zwrotomaty.
O tym, że system kaucyjny w Polsce już działa wie 88 proc. badanych, a 62 proc. oddaje opakowania, wynika z badania zrealizowanego przez firmę analityczno-badawczą IQS przeprowadzonego z okazji obchodzonego ok. miesiąca temu Światowego Dnia Recyklingu. Polaków zachęca do korzystania z systemu głównie chęć odzyskania kaucji.






















