– System kaucyjny zmusza Polaków do bycia śmieciarzami we własnych domach – przekonują działacze Konfederacji Wolność i Niepodległość. Ich zdaniem obowiązujące przepisy są absurdalne, a jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest ich całkowite zniesienie.
Świętokrzyscy działacze Konfederacji wyrazili dziś symboliczny sprzeciw wobec obowiązujących od października 2025 roku regulacji. Zostawili worki wypełnione pustymi butelkami przed kielecką siedzibą Koalicji Obywatelskiej przy ul. Paderewskiego.
Dawid Lewicki przekonuje, że system kaucyjny jest wspólnym dziełem Prawa i Sprawiedliwości oraz Koalicji Obywatelskiej. Stwierdza przy tym, że z jednej strony jest to przejaw „unijnej ideologii klimatyzmu”, a z drugiej źródło zysku dla określonych grup powiązanych z politykami.
– Już w lipcu 2023 roku, kiedy rząd Mateusza Morawieckiego przepchnął tę ustawę, byliśmy jako jedyni przeciw. Podobnie w momencie gdy Koalicja Obywatelska nie tak dawno wprowadzała swoje nowelizacje, Konfederacja również jako jedyna wyraziła sprzeciw – podkreśla.
– System kaucyjny to polityczny bękart związku partnerskiego PiS-u i Platformy, z którym my się oczywiście nie zgadzamy. Ten system należy zlikwidować – dodaje Dawid Lewicki.
Działacze Konfederacji zapewniają, że nie są przeciwnikami segregacji śmieci. Jednak w ich opinii nie powinna ona pochłaniać dodatkowego czasu oraz pieniędzy Polaków. Zdaniem Łukasza Wasilewskiego system kaucyjny to przede wszystkim wyższe ceny oraz kolejne obciążenia dla polskich przedsiębiorców.
– Szacuje się, że kwartalne koszty związane z funkcjonowaniem systemu kaucyjnego to 100 zł na osobę. Z kolei koszty związane z obsługą czy administracją całości to około 40 mld zł w ciągu 9 lat. Koszty wynikające z wyższych cen są spowodowane tym, że przedsiębiorcy muszą zaangażować pracowników w dodatkowe zadania jak przyjmowanie butelek czy wypłacanie kaucji lub segregacja – wylicza.
W opinii działaczy Konfederacji system kaucyjny jest wadliwy także z uwagi na kwestie logistyki. Wskazali przy tym, że szczególnie widać to w mniejszych miejscowościach gdzie ma brakować punktów zwrotu butelek. Kłopotliwe ma być również ich gromadzenie, przechowywanie czy mycie.
Politycy w swojej argumentacji powołują sią także na wyniki sondażu przeprowadzonego w ostatnich tygodniach przez pracownię IBRIS. Wynika z niego, że system kaucyjny pozytywnie ocenia prawie 28 proc. ankietowanych. Z kolei ponad połowa ankietowanych ocenia system negatywnie.














