Projekt ustawy popularnie nazywanej Lex Szarlatan uzyskał pozytywną opinię Stałego Komitetu Rady Ministrów i będzie dalej procedowany – zapowiedziała w czwartek (9 kwietnia) minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
Wspomniała, że projekt zakłada m.in. więcej narzędzi dla Rzecznika Praw Pacjenta w prowadzonych postępowaniach, w tym również dotkliwe finansowo, bo będzie można „na takie praktyki nałożyć milion złotych” kary.
Jak zaznaczyła, „musimy dbać, żeby udzielane świadczenia były zgodne z obowiązującą wiedzą medyczną”.
W czerwcu do konsultacji publicznych trafił projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta, przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjenta. Ma on uregulować kwestie praktyk pseudomedycznych i przeciwdziałać dezinformacji medycznej. Projekt zakłada m.in., że jeżeli w toku postępowania w sprawie stosowania praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów zostanie uprawdopodobnione, że dalsze stosowanie zarzucanej praktyki może spowodować zagrożenie życia lub zdrowia pacjentów, RPP przed zakończeniem postępowania w sprawie stosowania tych praktyk może w drodze decyzji zobowiązać podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych albo organizatora strajku do zaniechania określonych zachowań w celu zapobieżenia tym zagrożeniom. Obecnie RPP potrzebuje orzeczenia sądu, że strajk jest bezprawny.
Resort zdrowia podał w czerwcu, że według ich szacunków, pseudomedyczną działalność może prowadzić od kilku do kilkunastu tysięcy osób lub podmiotów.
Szefowa MZ zapytana w Polsat News także, czy składka zdrowotna powinna zostać zwiększona, odpowiedziała, że chciałaby „żeby składka zdrowotna była solidarnościowo podobna”. – Od dwóch lat widzimy, że składkowy sposób finansowania jest niewystarczający – powiedziała.
Dopytywana czy chodzi o rolników i inne grupy zawodowe, które w ogóle nie płacą, oświadczyła, że „czas na otwartą dyskusję na ten temat”.
– Cieszę się, że pojawiają się różne projekty w tym zakresie. Myślę, że na taką rozmowę jesteśmy już jako społeczeństwo gotowi – stwierdziła Sobierańska-Glenda.











