Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w piątek (10 kwietnia), że do funkcjonującego od kilku tygodni Legionu Medycznego zgłosiło się już tysiąc osób – lekarzy, ratowników, pielęgniarek, ale i osób spoza środowiska medycznego. Podkreślił, że wojsko chce mieć swoje szpitale w każdym województwie.
Jak doprecyzował, osoby zgłoszone to lekarze, ratownicy, pielęgniarki, ale i osoby spoza środowiska medycznego, które w czasach zagrożenia wojną chcą pomóc. Uczestnicy Legionu Medycznego będą mogli wziąć udział – jak mówił szef MON – „w kilku ścieżkach rozwoju kariery” i wymienił m.in., „kurs, złożenie przysięgi wojskowej i bycie częścią rezerwy”.
Dziękując wszystkim zgłaszającym się do Legionu, wicepremier zauważył, że dzięki tym zgłoszeniom można „zmapować umiejętności”, które – gdyby doszło do wojny – zostałyby zagospodarowane we właściwych miejscach, np. na salach operacyjnych w szpitalach wojskowych. – Chcemy mieć pełną wiedzę (o umiejętnościach-PAP). Im szybciej się zgłosicie, tym lepiej – mówił Kosiniak-Kamysz.
Poinformował również, że w tym roku planowane jest ponad 100 różnego rodzaju akcji, w tym szkoleń, kursów, organizowanych we współpracy ze szpitalami cywilnymi. – Wchodzimy bardzo intensywnie we współpracę pomiędzy wojskową a cywilną służbą zdrowia, ochroną zdrowia. Chcemy jako wojsko mieć szpitale w każdym województwie – podkreślił szef MON.
Szef MON, zapytany w piątek o sytuację finansową w systemie ochrony zdrowia, m.in. powiedział, że wierzy w działania Ministerstwa Zdrowia. Przy czym sytuację systemu ochrony zdrowia ocenił jako „trudną”. Jego zdaniem jej naprawa bez „zasilania z budżetu państwa” będzie trudna. Dodał, że „konsolidacja szpitali uwolni przestrzenie finansowe, które umożliwią poprawę tej sytuacji finansowe”. Według szefa MON udało się zatrzymać „exodus” medyków, ponieważ obecnie ich zarobki są na poziomie zarobków w innych krajach europejskich.
Utworzenie Legionu szef MON zapowiedział we wrześniu ub.r. w trakcie powoływania Dowództwa Wojsk Medycznych, na którego czele stanął płk lek. Mariusz Kiszka. Jak napisało MON, Legion to cywilna, ochotnicza inicjatywa, która ma szybko zintegrować zasoby i kompetencje środowiska medycznego z potrzebami Sił Zbrojnych RP. Będzie on działać jako platforma konsolidująca, która rejestruje ochotników z sektora medycznego, prowadzi szkolenia czy tworzy regionalne centra gotowości.
Deficyt NFZ w 2026 r., według szacunków z początku roku, miał wynieść 23 mld zł, a po uruchomieniu 4 mld zł z rezerw ministra zdrowia oszacowano go w marcu na 18 mld zł. Przychody NFZ w 2026 r. zostały początkowo zaplanowane na 217,4 mld zł, w tym wpływy ze składki zdrowotnej na 184,3 mld zł, a dotacja podmiotowa z budżetu państwa – na 26 mld zł.














