Prokuratura Rejonowa w Kielcach zakończyła śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa córki i wnuka przez 74-letniego mężczyznę w gminie Zagnańsk. Ze względu na śmierć sprawcy postępowanie zostało umorzone, jednak prokuratura zgromadziła pełny materiał dowodowy pozwalający na jednoznaczną ocenę prawną czynu.
– Zebrane dowody wskazują na to, że mężczyzna działał w celu bezpośredniego dokonania zabójstwa swojej rodziny. Prokurator zakwalifikował ten czyn jako zmierzanie do osiągnięcia tego celu ze szczególnym okrucieństwem – mówi prokurator Daniel Prokopowicz
Jak informowaliśmy, do dramatycznych zdarzeń doszło 13 lutego w miejscowości Jaworze. Z ustaleń prokuratury wynika, że 74-letni mężczyzna wszedł do domu, w którym przebywała jego rodzina. Następnie rozlał tam benzynę i podpalił, co spowodowało pożar we wnętrzu. Na szczęście osoby pokrzywdzone dzięki szybkiej reakcji i udzielonej przez osoby trzecie pomocy zdołały się uratować. Prokurator Daniel Prokopowicz mówi, że ich obrażenia okazały się niezagrażające życiu.
Z kolei stan 74-letniego mężczyzny był krytyczny. Podczas rozlewania benzyny w domu, oblał nią również swoje ubranie, przez co zajęło się ono ogniem.
– Bezpośrednio po tym zdarzeniu zarówno napastnik, jak i pokrzywdzeni trafili do szpitala. Mężczyzna w kilka dni po tym zdarzeniu zmarł w szpitalu z powodu poparzenia ciała. Obrażenia ciała córki oraz wnuka lekarze określili jako średnie – mówi.
Postanowienie o umorzeniu postępowania nie jest prawomocne.


















