Nie żyje Tadeusz Ptak, twórca Ptasiego Azylu „Ptakolub” w gminie Złota. W tym miejscu pan Tadeusz opiekował się dzikimi zwierzętami, które ranne lub chore były przywożone z całego województwa.
Mateusz Godzic, wnuk Tadeusza Ptaka mówi, że jego dziadek zmarł w niedzielę 12 kwietnia. Miał 76 lat. Jak dodaje dziadek był wyjątkowym człowiekiem.
– Mieszkałem u niego do 18 roku życia. Do członków rodziny zawsze pochodził z sercem i życzliwością, nigdy się nie gniewał, wszystkich wspierał. Zapamiętam go jako osobę pomocną i uśmiechniętą. Dziadek zawsze nawet w najgorszej sytuacji pozwalał sobie na dowcip – opowiada Mateusz Godzic.
Tadeusz Ptak zmagał się chorobą. W ostatnich tygodniach jego stan się pogorszył. Na stronie internetowej Ptasiego Azylu pojawiła się nawet informacja o zawieszeniu funkcjonowania placówki. Jednak jak podkreśla Mateusz Godzic, ratowanie rannych i chorych zwierząt było jego życiową misją. – Azyl będzie dalej działał, dzięki osobom, które do tej pory pomagały w jego funkcjonowaniu – zapewnia.
– Azyl jest prowadzony obecnie w formie wolontariatu, ja to tylko nadzoruje. W przyszłości chciałbym przekształcić go w stowarzyszenie lub fundację, tak by można było pozyskiwać pieniądze na dalszą działalność . Myślę, że to ważna spuścizna dziadka, która również promuje gminę Złota – tłumaczy Mateusz Godzić.
Nie ma jeszcze oficjalnej daty pogrzebu Tadeusza Ptaka, jednak najprawdopodobniej odbędzie się on w środę w parafii w Złotej Pińczowskiej.














