Dobiega końca proces likwidacji szkół. Świętokrzyski kurator oświaty wydał właśnie dwie negatywne opinie w sprawie placówek w gminie Ożarów. Chodzi o szkoły w Pisarach i Janowicach. Grażyna Dekiel, świętokrzyski wicekurator oświaty nie ukrywa, że w tym roku liczba wniosków związanych z likwidacją była wyjątkowo duża. Przyczyną jest postępujący niż demograficzny i coraz mniejsza liczba uczniów.
– Od stycznia wpłynęło do nas 14 wniosków o zamiarze likwidacji lub przekształcenia na bazie likwidacji. To na przykład zamknięcie filii szkoły, ale sama placówka zostaje, czy też chęć zamknięcia oddziału przedszkolnego w zespole szkolno-przedszkolnym – tłumaczy Grażyna Dekiel.
Aby likwidacja była możliwa, kurator oświaty musi wydać pozytywną opinię. Takich przypadków w naszym regionie było 9. Grażyna Dekiel mówi, że oprócz filii szkół oraz oddziałów przedszkolnych, z mapy województwa mogą zniknąć 3 podstawówki.
– To są szkoły w Siesławicach, w Oblekoniu i w Okole. Jeżeli tam rady gminy podejmą odpowiednie uchwały, to te placówki zostaną zlikwidowane – informuje wicekurator.
Grażyna Dekiel informuje, że w trzech przypadkach opinie kuratora były negatywne. Dotyczy to wspomnianych dwóch szkół w gminie Ożarów oraz podstawówki w Topoli w gminie Skalbmierz.
Kuratorium rozpatruje jeszcze wnioski z gminy Końskie, dotyczące m.in. zamiaru likwidacji bursy szkolnej.














