Kielczanie od początku narzucili swój styl gry i zdominowali wydarzenia parkiecie. Goście „ocknęli się” dopiero w 9 minucie, kiedy to zaczęli odrabiać straty. Nie na wiele się to jednak zdało, bo ekipa Talanta Dujszebajewa zdominowała przebieg wydarzeń na parkiecie. W II odsłonie trener mistrzów Polski rotował składem, więc rywalizacja miała bardziej wyrównany przebieg. Ostatecznie jednak wygrana miejscowych ani przez minutę nie podlegała dyskusji.
– Z przebiegu meczu mogę powiedzieć, że nad rywalami mieliśmy przewagę w obronie. Graliśmy agresywnie, wymusiliśmy błędy Motoru i zyskaliśmy szanse na łatwe bramki w kontratakach – powiedział Krzysztof Lijewski.
– Gdy osiągnęliśmy przewagę, trener Dujszebajew mógł rotować składem. Mieliśmy dobry rytm, a rywale nie potrafili utrzymać naszego tempa – podsumował drugi szkoleniowiec miejscowych.
– Gratuluję przeciwnikom wygranej. My, niestety, nie zaprezentowaliśmy najwyższego poziomu – martwił się Gintaras Savukynas.
– Źle zaczęliśmy pojedynek, do przerwy straciliśmy aż 19 bramek, co jest złym wynikiem. Moi zawodnicy próbowali walczyć cały czas, ale to nie wystarczyło, bo kielczanie byli po prostu lepsi -ocenił trener przyjezdnych.
– Przed meczem wiedzieliśmy, że czeka nas trudne zadanie, bo pamiętaliśmy mecz w Zaporożu, gdzie wygraliśmy tylko jedną bramką – powiedział Nicolas Tournat.
– Dlatego dobrze przygotowaliśmy się na to starcie, walczyliśmy przez całe spotkanie i zagraliśmy bardzo dobrze. W ostatnim czasie mamy „feeling” i jesteśmy w dobrym momencie – ocenił kołowy Łomży Vive.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności. Rozumiem