Rośnie liczba pacjentów po przebytej chorobie COVID-19, którzy trafiają do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Jadwigi w Opolu. Zmagają się nie tylko z chorobami psychicznymi, ale również z neurologicznymi. Specjaliści alarmują, że jeśli pacjent po koronawirusie czuje się źle, ma lęki czy też osłabienie psychiczne organizmu to musi zgłosić się do specjalisty.
– Objawy u każdego są różne, ale najważniejszy w tym wszystkim jest kontakt „na żywo” z lekarzem. Dlatego też bardzo szybko zrezygnowaliśmy z teleporad – mówi Anna Bieniasiewicz, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Opolu.
– Pacjenci przychodzą i mówią: przechorowałem chorobę COVID-19 i od tego czasu mam niepokojące objawy i dolegliwości. Myślę, że ten związek jest na tyle oczywisty, że pacjent sygnalizuje to lekarzowi podczas pierwszej wizyty. To nie są jakieś specyficzne, szczególne dolegliwości. To są normalne symptomy, które pacjent wiąże z chorobą.
– W neurologii objawia się to takimi konkretnymi jednostkami chorobowymi, gdzie obserwujemy na przykład zapalanie nerwów obwodowych – dodaje Anna Bieniasiewicz. – Reakcje takie autoimmunologiczne w obrębie układu nerwowego, także takie przypadki już obserwujemy. Są również udary, o których teraz zaczyna się coraz więcej mówić. Mieliśmy już przypadki udarów po przechorowaniu koronawirusa.
Co ważne, szpital w trakcie pandemii nie ogranicza swojej działalności. Pacjenci nadal mogą korzystać z bezpośrednich wizyt u psychologów i specjalistów. Organizowane są także warsztaty.












