Ruszyła naprawa wyrwy w wale w Kępie Polskiej. Tam dotarło czoło zatoru lodowego. Poziom Wisły o prawie 20 cm przekracza stan alarmowy i woda wciąż rośnie. – Na miejsce przyjechali strażacy – mówi Sergiusz Kieruzel, rzecznik Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej.
– Będzie układana tam taka geowłóknina i folia do doszczelnienia tego, żeby nie było przesiąków oraz worki z piaskiem do dociążenia tego wału – wyjaśnia Sergiusz Kieruzel.
Kilkudziesięciu strażaków jest już w pełniej gotowości. O 13:00 rozpocznie się zabezpieczanie wyrwy.
– Mamy wszystkie potrzebne do prac materiały – mówi Piotr Jakubowski z powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Płocku.
– Z magazynu przeciwpowodziowego, tam przeznaczyliśmy 12 tys. worków, ponad 200 metrów folii zabezpieczającej, która się jeszcze rozkłada na 6 metrów szerokości, geowłókninę do zabezpieczenia, ale nie wiemy, czy będzie ona użyta – dodaje.
Prace będą nadzorowali przedstawiciele Wód Polskich. Woda uszkodziła wał w listopadzie ubiegłego roku. Na początku lutego ruszyła jego naprawa. Firma, która wygrała przetarg miała uzupełnić wyrwę big bagami, ale mróz przerwał prace.












