Noga z gazu na moście Poniatowskiego w Warszawie, coraz bliżej do postawienia tam fotoradarów. Zarząd Dróg Miejskich rozstrzygnął przetarg i niebawem zostanie podpisana umowa z wykonawcą. – Wpłynęła jedna oferta – mówi rzecznik ZDM-u Jakub Dybalski.
– Firma Lifor z Bytomia chce je tam postawić za nieco ponad 1,8 mln złotych brutto. I to jest dobra oferta, zbliżona do tego, co założyliśmy w budżecie. Co warte podkreślenia, to mniej więcej trzy razy mniej niż oferty, jakie otrzymywaliśmy, próbując kupić odcinkowy pomiar prędkości, a efekt na moście będzie właściwie ten sam – tłumaczył początkiem grudnia Jakub Dybalski.
Urządzenia powinny pojawić się na moście już wiosną.
– Urządzenia przekażemy Głównemu Inspektoratowi Transportu Drogowego do systemu CANARD, bo miasta od kilku lat zgodnie z przepisami nie mogą w ten sposób samodzielnie kontrolować prędkości – wyjaśnił rzecznik.
Po trzy fotoradary znajdą się po północnej i południowej stronie przeprawy. Będą zamontowane w pobliżu wieżyc i przystanków tramwajowych od strony lewobrzeżnej. Ich instalacja jest możliwa dzięki zgodzie konserwatora zabytków.
Na moście Poniatowskiego kierowcy mieli już okazję dostrzec fotoradary. We wrześniu przez kilka godzin trwało testowanie urządzeń w ramach ogłoszonego przetargu. Dokonywane wtedy pomiary nie były wiążące i jeśli ktoś przekroczył prędkość, wówczas uszło mu to na sucho. Informowało o tym zresztą wprowadzone odpowiednie oznakowanie. Kierowcy jednak widząc charakterystyczne żółte „skrzynki”, jechali w tym miejscu zgodnie z przepisami.
Na moście obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h i do 40 km/h.












