Lis w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Mławie. Do nietypowych odwiedzin doszło w środę. Zwierzę weszło przez drzwi i po schodach dotarło na pierwsze piętro. – Porządnie wystraszył sprzątaczkę i kilka urzędniczek – mówi dyrektor mławskiego PCPR Urszula Krajewska.
– Pani, która u nas sprząta, wystraszona przybiegła do mnie z zapytaniem, co robić, jak go złapać. U nas w większości pracują kobiety, wszyscy się pozamykali w swoich pokojach. No i wezwaliśmy Straż Miejską – relacjonuje Urszula Krajewska.
– Strażnicy błyskawicznie przyjechali i sprawnie lisa odłowili – dodaje komendant Straży Miejskiej w Mławie Marek Wysocki.
– Przewieźliśmy lisa do lekarza weterynarii. On stwierdził, że lis jest zdrowy, w dobrej kondycji fizycznej i strażnicy tego lisa wypuścili do lasu w rejonie ulicy Krajewo – mówi.
Lis miał tylko niegroźne skaleczenie na łapie. Teraz urzędnicy z mławskiego PCPR żartują, że pomogą każdej rodzinie – nawet lisiej.












