Druga obwodnica Dobrodzienia na razie nie wyprowadziła ruchu ciężarowego z miasta. Kierowcy nadal wybierają przejazd przez ścisłe centrum Dobrodzienia.
Niemal 6 kilometrów trasy w ciągu drogi wojewódzkiej 901 oddano do użytku trzy tygodnie temu (08.09).
– Może to wynika z faktu, że znaki nie zakazują wjazdu – mówi burmistrz Andrzej Jasiński.
– Ograniczenie tonażu można zastosować praktycznie w dwóch przypadkach. Po pierwsze droga musiałaby na to nie pozwalać – nie mieć odpowiedniej nośności. Tutaj ciężarówki jeździły przez 40 lat, więc nośność jest. Drugim wariantem jest obecność przy drodze obiektu zabytkowego i w tym kierunku zmierzamy.
Władze gminy złożyły stosowny wniosek o ograniczenie tonażu do nowego zarządcy dawnej 901, czyli Powiatowego Zarządu Dróg w Oleśnie.
Burmistrza Jasińskiego dziwi też jazda kierowców ciężarówek na pamięć, bo znaki informują o obwodnicy.
– Potrafię wyobrazić sobie, że od strony Poznania rondo jest większe i szersze, więc jadą prosto. Z drugiej strony – z kierunku Gliwic – jestem trochę zdziwiony kierowcami omijającymi obwodnicę. Ona prowadzi tam szeroko i prosto, a żeby wjechać do miasta, trzeba zdecydowanie zwolnić oraz skręcić w prawo. Takie zachowanie może dziwić.
Zapytaliśmy o ten problem Arkadiusza Branickiego z Zarządu Dróg Wojewódzkich w Opolu. – Dajmy kierowcom trochę czasu na zmianę przyzwyczajeń. Podobnie było z obwodnicą Kędzierzyna-Koźla, ale sytuacja znacznie poprawiła się – odpowiada.
Budowa drugiej obwodnicy Dobrodzienia trwała 20 miesięcy i kosztowała 70 mln zł.












