Pierwsze dni września to dobry moment na refleksję dotyczącą wakacyjnej turystyki w Krakowie. Nie mamy jeszcze szczegółowych danych dotyczących liczby odwiedzających stolicę Małopolski w lipcu i sierpniu, nie mamy także danych dotyczących realizacji bonu turystycznego. Jedno jest jednak pewne – było w tym roku bardzo źle, a jesień zapowiada się jeszcze gorzej.
Jak podkreśla Piotr Laskowski, szef Krakowskiej Izby Turystyki – ten sezon był inny i wszyscy mają nadzieję, że taki nietypowy sezon zdarzył się ostatni raz. Turystów jest zdecydowanie mniej – na Rynku, nawet w godzinach szczytu, osób jest mniej niż zazwyczaj w styczniu. Jak podkreśla – aktywiści są zachwyceni, skarbnik miasta zdecydowanie mniej, podobnie jak kilkanaście procent mieszkańców Krakowa, utrzymujących się z turystyki. Głos branży turystycznej nie przebija się wystarczająco mocno, aż do momentu, w którym statystyczny Kowalski z os. Oświecenia nie zauważy, że tramwaj przyjeżdża co 15 minut, a nie co 5, to nie zrozumie ile turystyka znaczy dla Krakowa i jego budżetu.
Pełne statystyki poznamy prawdopodobnie dopiero pod koniec roku, ale wystarczy spojrzeć na dane krakowskiego lotniska – w sierpniu spadek ruchu lotniczego to 60 proc. Spadek ruchu turystycznego, dotyczący hoteli, restauracji, obsługi jest prawdopodobnie jeszcze wyższy. Zagranicznych turystów jest garstka – to 10 – 15 proc. tego, co było przed pandemią. A to właśnie turyści zagraniczni zostawiają najwięcej pieniędzy.
Hotele były przez dwa miesiące zamknięte, od maja działają, ale liczba gości nie przekracza 15 proc. z lat poprzednich. W lipcu i sierpniu jest nieco lepiej, ale nawet w weekendy to zaledwie 50 proc. dawnego obłożenia, wiele hoteli nadal jest zamkniętych i te prawdopodobnie już nie wrócą do przyjmowania gości. W trudnej sytuacji są też hotele luksusowe, które mają ogromne koszty stałe. Wiele osób na całym świecie straciło pracę, lub zarabia mniej i dla nich turystyka jest na ostatnim miejscu potrzeb.
Na tym ucierpiały też biura podróży, uzależnione nie tylko od zawartości portfeli klientów, ale i od rozporządzeń. Do Hiszpanii np. nie latają loty rejsowe, wyłącznie czartery – o tym jednak potencjalni klienci biur podróży nie wiedzą. Problem dotyczy także biur podróży z innych krajów, które generowały duże zyski dla miasta – w tej chwili turystyki przyjazdowej praktycznie nie ma. Według prognoz tak będzie do wiosny. Kto przetrwa, będzie mógł odbudować zyski.
Co przyniesie jesień? Czy nauczyciele i rodzice będą się decydować na posyłanie dzieci na wycieczki szkolne? I ile jesteśmy w stanie przewidzieć? To takie pytania bez odpowiedzi – przynajmniej na razie.









![IMGW ostrzega przed mgłą i silnym mrozem - Radio Kielce W środę pogodnie i zimno [PROGNOZA POGODY]](https://radiokielce.pl/wp-content/uploads/2023/10/5J5A7570-350x250.jpg)


