Na ulicach Nysy stanęły pierwsze domki dla owadów. To element działań związanych z edukacją ekologiczną, a także sposób na pomoc w rozwoju organizmów pożytecznych zarówno dla roślin, jak i ludzi.
– Chcemy, żeby nasze zapylacze mogły znaleźć fajne warunki do zamieszkania i do mnożenia się. Są tam i kora sosnowa, i gałązki brzozowe, i różnego rodzaju rurki, które zasiedlają owady takie jak pszczoła murarka. Mamy nadzieję, że może i trzmiel, proszę pamiętać, że trzmiel nie gryzie – dodaje.
Większość elementów instalacji pochodzi z recyklingu. Na razie magistrat chce sprawdzić, czy inicjatywa spotka się z przychylnością ze strony mieszkańców. Jeśli opinie na ten temat okażą się pozytywne, wówczas więcej tego typu konstrukcji będzie mogło pojawić się także w innych częściach miasta.












