Zwierzę pracowało w Dolinie Chochołowskiej. Przewróciło się podczas ciągnięcia dorożki, w której siedziało dwoje dorosłych i dwoje dzieci. Jak relacjonują aktywiści, koń przez wiele minut leżał na drodze, nie mając siły wstać i miał skaleczenia w okolicy oczu.
Przechodzący tamtędy turyści nagrali całe zajście. Podkreślali, że była wysoka temperatura i wilgotność, warunki atmosferyczne bardzo niebezpieczne dla koni. Jak dodali – właściciel konia zamiast wezwać pomoc weterynaryjną, lub odprowadzić zwierzę do stajni, zaprzągł go do wozu i kontynuował kurs. – mówi Anna Plaszczyk z Fundacja Viva.












