Przepłynęli kajakami niemal 1000 km. Dwóch suwalczan w 17 dni pokonało dystans z Wigier do Bałtyku. W ten sposób udało im się zebrać pieniądze na remont łazienki w Społecznej Organizacji Przyjaciół Dzieci „Przystań” w Suwałkach.
Pomimo mielizn, silnych wiatrów, a nawet śnieżycy płynęło im się bezpiecznie. Dziennie przepływali około 60 km. O tych trudnych i o najlepszych momentach wyprawy opowiada jeden z uczestników Daniel Danecki.
– Najtrudniejsze było dopłynięcie do Płocka. Spotkały nas tam bardzo silne fale, które dochodziły nawet do wysokości 1 metra. Zdecydowanie najlepszym elementem naszej wyprawy było to, że tak wielu ludzi pomogło nam na trasie. Z dobrej woli brali nas do siebie na kwatery, do mieszkań albo po prostu wspomagali jedzeniem – mówi.
Podczas wyprawy uczestnicy oferowali zainteresowanym firmom reklamę. Jak mówi kajakarz Jakub Skrodzki, wszystkie zgromadzone w ten sposób pieniądze będą przeznaczone na remont łazienki w Społecznej Organizacji Przyjaciół Dzieci „Przystań” w Suwałkach.
– Dostawaliśmy na bieżąco informacje z Przystani o nowych przelewach więc monitorowaliśmy wpłaty. Na te moment udało nam się zebrać blisko 6,5 tys zł. Po powrocie do Suwałk musimy to dokładnie przeliczyć, bo oprócz przelewów na konto otrzymywaliśmy również datki na trasie bezpośrednio od ludzi – mówi.
Obecnie obaj kajakarze są już w drodze powrotnej do Suwałk. Deklarują, że zebrane na remont łazienki pieniądze przekażą suwalskiej „Przystani” jeszcze w tym tygodniu.












