Jak poinformował brygadier Bogdan Niezgoda, zastępca komendanta PSP w Jędrzejowie, dzięki temu, że ogień udało się dość szybko zlokalizować, pożar nie rozprzestrzenił się. Jak dodał, było niebezpiecznie, ponieważ wokół tego terenu są lasy.
Od 2012 roku składowisko w Borszowicach od gminy Sędziszów dzierżawi firma Tamax. Jak powiedział Szczepan Cieślak, pełnomocnik firmy, po raz pierwszy taka sytuacja zdarzyła się na ich składowisku.
– Tu zwożone są po przetworzeniu odpady zmieszane, segregowane i cmentarne. Składowisko ma możliwości przyjęcia powyżej 10 ton odpadów na dobę. Jest tu dużo łatwopalnego plastiku – mówi Szczepan Cieślak. Jego zdaniem, powodem pożaru mógł być samozapłon.
W gaszeniu ognia brało udział 12 zastępów strażaków. W sumie było to 40 ratowników.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności. Rozumiem