W 23. kolejce T-Mobile Ekstraklasy piłkarze Korony Kielce zremisowali z Zagłębie Lubin 1:1 (0:1).
Po dobrym meczu przed tygodniem w Warszawie z Legią dziś piłkarze Korony rozczarowali. W 7 min. otrzymali mocny „cios” od Nigeryjczyka Davida Abwo i praktycznie do końca pierwszej połowy nie potrafili się otrząsnąć.
Goście tymczasem bardzo umiejętnie rozbijali chimeryczne ataki kielczan. Tuż przed przerwą Korona przeprowadziła akcję, która powinna zakończyć się golem. Sierhij Pilipczuk idealnie dośrodkował na głowę Macieja Korzyma, ale strzał z najwyższym trudem obronił Silvio Rodić. Po zmianie stron Korona śmielej zaatakowała i po kilku akcjach wreszcie zdołała wyrównać. W 54 min. na strzał zza linii pola karnego zdecydował się Jacek Kiełb, a piłka po odbiciu się od nogi jednego z obrońców gości zupełnie zaskoczyła chorwackiego bramkarza Zagłębia. Później gra się wyrównała, a w końcówce meczu przycisnęli „Miedziowi” i dwukrotnie w krótkim odstępie czasu sytuację musiał ratować Zbigniew Małkowski.
– Grały dwie drużyny, które chciały wygrać. Zakończyło się remisem, a zapewne obydwie wolałyby zagrać brzydszy mecz i zdobyć komplet punktów – podsumował trener gości Orest Lenczyk.
W 24 kolejce zespół Korony zagra w sobotę 1 marca o g.15.30 w Zabrzu z miejscowym Górnikiem, który zaliczył falstart w tym roku, przegrywając po 0:3 z Zagłębiem Lubin i Legią Warszawa.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności. Rozumiem