Po raz pierwszy nad zalewem w Kazimierzy Wielkiej spotkali się miłośnicy lodowych kąpieli. By wskoczyć do przerębli przyjechali nawet z Krakowa i Starachowic. Łącznie w I Kazimierskim Morsowaniu wzięło dziś udział ponad 50 osób.
Zimową kąpiel poprzedził pokaz zimowego ratownictwa wodnego w wykonaniu strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kazimierzy Wielkiej. Tuż po prezentacji do wody zbiornika retencyjnego utworzonego na rzece Małoszówce wskoczyły morsy.
– Przyjechaliśmy z Krakowa, bo na żadne morsowanie nie trzeba nas namawiać. Kontakt z wodą o tej porze roku wcale nie musi być nieprzyjemny. W powietrzu może być temperatura minusowa, a woda mająca dwa stopnie ciepła daje dużo frajdy – powiedzieli tuż po kąpieli członkowie Krakowskiego Stowarzyszenia Morsów „Kaloryfer”. Goście ze Starachowic przyznali, że morsom łatwiej o utrzymanie dobrego zdrowia, bo organizm zahartowany w tego typu kąpieli jest bardziej odporny na przeziębienia czy grypę.
Po wyjściu z wody i po przebraniu na każdego morsa czekała porcja gorącego bulionu. Jak zapowiadają organizatorzy – kolejnego morsowania można spodziewać się za rok.




























