Kilkadziesiąt przypadków przemocy wobec dzieci rozpatrują rocznie świętokrzyskie prokuratury. Jednak, jak zastrzegają specjaliści, liczby te mogą być mocno zaniżone, ponieważ wiele aktów przemocy nigdy nie wychodzi na światło dzienne.
Jak wyjaśnia Bożena Matyjas z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, do krzywdzenia dziecka dochodzi nie tylko wtedy, kiedy jest ono bite, molestowane seksualnie, czy kiedy wobec którego stosowana jest przemoc psychiczna.
To również zaniedbywanie podstawowych obowiązków, które może przejawiać się w tym, że dziecko jest ubrane niechlujnie, jest głodne, chore lub nie chodzi do szkoły.
Prokurator rejonowy Beata Zielińska – Janaszek podkreśla, że sprawy, w których poszkodowane są dzieci, są szczególnie trudne i skomplikowane, dlatego prowadzą je najbardziej doświadczeni prokuratorzy. Dodaje, że trudno także udowodnić winę opiekunów dlatego w procesach ważną rolę odgrywają sąsiedzi, znajomi rodziny, czy nauczyciele.
Za psychiczne lub fizyczne znęcanie się nad dzieckiem grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Natomiast za szczególne okrucieństwo wobec nieletniego, do 10 lat więzienia.
O problemie krzywdzenia dzieci rozmawiali dziś specjaliści w Wyższej Szkole Ekonomii, Prawa i Nauk Medycznych w Kielcach.












