Kandydat Trzeciej Drogi na prezydenta Szymon Hołownia podkreślił we wtorek w Rzeszowie, że Europa powinna sięgnąć po zamrożone rosyjskie aktywa; argumentował, że „bandyta, który wywołał wojnę, powinien za nią zapłacić”.
Szymon Hołownia przyjechał do Rzeszowa prosto po zakończonej wizycie w Ukrainie. Dzień wcześniej uczestniczył w szczycie przewodniczących parlamentów w związku z trzecią rocznicą masakry dokonanej przez Rosjan w podkijowskiej Buczy.
Podczas spotkania Hołownia mówił o Ukrainie, która – jak powiedział – płaci za wojnę krwią, a my dostawami sprzętu. – Musimy to robić i powinniśmy to robić, ale ostatecznie to bandyta, który to wywołał powinien zapłacić – zaznaczył kandydat Trzeciej Drogi.
Jego zdaniem Europa powinny sięgnąć po zamrożone rosyjskie aktywa. – Pieniądze fizycznie leżą w Belgii, natomiast potrzeba jest zgoda największych państw strefy euro. Obawy są takie, że jeżeli to zrobimy, to euro przestanie być bezpieczną stabilną walutą do lokowania rezerw walutowych. Ale jeżeli bandyci mają mieć w tej walucie rezerwy walutowe, to czy naprawdę powinien to być dla nas jakikolwiek faktor? – pytał Hołownia.
– Przecież Zełenski nie prosi o nic innego, jak o pieniądze na to, żeby móc kupić sobie, wyprodukować w sektorze prywatnym, państwowym, kolejne serie dronów. Bo ruscy grają dzisiaj w ten sposób, że wysyłają tysiące dronów za 5 zł i któryś trafi. Rakieta wysłana do zestrzelenia tego drona kosztuje 10, 15, 20 razy więcej – mówił marszałek Sejmu.
Zaznaczył, że „Bucza się nigdy nie może powtórzyć”. – Nigdy więcej dzieci, które się budzą w strachu płaczą, bo nie wiedzą, czy ten alarm bombowy zakończy się śmiercią kogoś bliskiego, czy nie – mówił Hołownia.
Jego zdaniem potrzebne są zdecydowane działania na rzecz sprawiedliwego pokoju, „na czym możemy oprzeć marzenia, przyszłość kolejnych pokoleń”. – Żeby to osiągnąć musimy, jako Polska, być siłą na arenie międzynarodowej. Musimy nadawać ton dyskusjom, mówić co jest potrzebne, musimy mieć głos silniejszy, niż ci, którzy do tej pory w Unii Europejskiej byli najsilniejsi” – przekonywał kandydat Trzeciej Drogi. „Tylko musimy mieć na szczycie władzy kogoś, kto to rozumie, (…) kto będzie mógł podejmować autonomiczne decyzje – dodał.
Hołownia mówił także m.in. o inwestycjach w energetykę i obronność. – Pieniędzy jest dużo i powinny być mądrze inwestowane. One nie służą temu, żebyśmy kogoś atakowali, albo pojechali na Ukrainę robić wojnę. One służą do tego, żeby wojna nigdy do nas nie przyszła. To są środki odstraszania – powiedział Hołownia w Rzeszowie.