Spore przetasowania kadrowe w kieleckiej OHP. Dotychczasowy komendant wojewódzki, Wojciech Bugaj we wtorek, 1 kwietnia, stracił stanowisko. Obowiązki komendanta przejął działacz Platformy Obywatelskiej i miejski radny Michał Piasecki.
Jak informowało już Radio Kielce Wojciech Bugaj objął swoje stanowisko we wrześniu 2024 roku. Działacz Nowej Lewicy zajął miejsce związanego z Prawem i Sprawiedliwością Grzegorza Małkusa. Część pracowników zarzucała mu mobbing i zachowania przemocowe.
Jedną z osób, które zarzucały Wojciechowi Bugajowi działania niezgodne z prawem była jego zastępczyni oraz działaczka lewicy, Małgorzata Marenin.
Komenda główna OHP broniła Wojciecha Bugaja twierdząc, że nie dopuścił się stawianych mu zarzutów. Sam zainteresowany w rozmowie z Radiem Kielce potwierdza, że nie jest już komendantem OHP w Kielcach. Jednostką w najbliższym czasie będzie kierował jego zastępca Michał Piasecki, miejski radny i szef klubu Koalicji Obywatelskiej w radzie miasta. Wojciech Bugaj dodaje, że oddał się do dyspozycji komendanta głównego głównie w celu uspokojenia sytuacji wewnętrznej oraz zapewnienia stabilnego funkcjonowania jednostki.
– Uważam, że fakt zajmowania przez ze mnie tego stanowiska od września 2024 mógł budzić pewne kontrowersje. Zwłaszcza dla pani Małgorzaty Marenin, która widzi we mnie osobę stosującą mobbing, a także, że nie zachowuję kultury osobistej wobec swoich pracowników. Jednak jest to tylko i wyłącznie jej zdanie. Tymczasem stan faktyczny jest całkowicie inny – stwierdza.
– Poddałem się w całości do dyspozycji komendanta głównego OHP, Jerzego Budzyńskiego. Nie chcę komentować jego decyzji. Niemniej nie dostrzegam w tej sprawie problemu, ponieważ żadna kontrola Państwowej Inspekcji Pracy czy komendy głównej nie wskazały by w komendzie wojewódzkiej w Kielcach dochodziło do mobbingu, który sugeruje Małgorzata Marenin. Obstaję przy tym, że nadejdzie czas, że zostanie to rozliczone – podkreśla.
Do sprawy odniosła się także Świętokrzyska Wojewódzka Komenda Ochotniczych Hufców Pracy, która w wydanym we wtorek (1 kwietnia) oświadczeniu poinformowała o wynikach kontroli Państwowej Inspekcji Pracy w jednostce. Okazuje się, że PIP po przeprowadzeniu kontroli w grudniu 2024 roku oraz w styczniu i lutym 2025 nie stwierdziła naruszeń przepisów związanych z mobbingiem natomiast jak zaznacza rzecznik Okręgowego Inspektoratu Pracy w Kielcach, Kamila Pawłowska kontrola w Świętokrzyskiej Wojewódzkiej Komendzie Ochotniczych Hufców Pracy w Kielcach wykazała nieprawidłowości w traktowaniu pracowników.
Dodaje, że inspektor pracy nie jest uprawniony do stwierdzenia mobbingu ponieważ takiej oceny może dokonać wyłącznie Sąd Pracy. Inspektor w postępowaniu kontrolnym może natomiast opisać zestaw zachowań, które w postępowaniu sądowym mogłyby być uznane za mobbing.
– Z protokołów przesłuchań wynika, iż poszczególni pracownicy byli przedmiotem lub świadkami zachowań polegających m.in. na używaniu podniesionego głosu, krzyku lub agresywnego tonu, negowaniu kompetencji i ciągłym kwestionowaniu decyzji. Zlecaniu pracy bezsensownej, zlecaniu pracy powyżej kompetencji wynikających ze stanowiska pracy, ignorowaniu pracownika, nieliczeniu się z jego zdaniem i ograniczaniu możliwości wypowiadania się – wyjaśnia.
W związku z zaistniałą sytuacją inspektor pracy skierował do pracodawcy wniosek o wyeliminowanie powyższych zachowań.