Dziewczynka pozostawiona przez matkę w szpitalu w Końskich odnalazła nowy dom. Dziś (czwartek, 3 kwietnia) opuściła placówkę.
Jak wcześniej informowaliśmy, w koneckim szpitalu przebywało dwoje niemowląt, dla których dyrekcja oraz Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie apelowały o znalezienie opiekunów. Dla jednego z nich los się odmienił.
Krystyna Ściegienna-Werens, kierownik Oddziału Neonatologicznego w Końskich, poinformowała, że dziewczynka spędziła w szpitalu sześć tygodni, a przez cały ten czas opiekę sprawował personel medyczny.
– Moje pielęgniarki były wspaniałe. Bardzo troszczyły się o to dziecko, przynosiły z domu kocyki, ubranka – stały się jego ciociami. Pola była otoczona ciepłem i troską. Przeprowadziliśmy wszystkie niezbędne badania. To wcześniak, który przyszedł na świat w 34. tygodniu ciąży – mówi Krystyna Ściegienna-Werens.
Kierowniczka przyznała, że personel bardzo zżył się z dziewczynką, widać było też łzy wzruszenia. Na pożegnanie Pola otrzymała wyprawkę – maty edukacyjne, zabawki i pluszowego zajączka.
Anna Gil, dyrektorka koneckiego szpitala, podkreśla, że po nagłośnieniu sprawy odezwało się wiele osób chętnych do pomocy. Telefony odbierali zarówno pracownicy szpitala, jak i PCPR, jednak o przyszłości dzieci w takich sytuacjach decyduje sąd.
– Nasza Pola trafiła do rodziny zastępczej. To dla niej dobry dzień. Jej sytuacja prawna jest niemal uregulowana i mamy nadzieję, że szybko znajdzie stały dom – mówi dyrektor.
Zgodnie z prawem matka może pozostawić noworodka w szpitalu i ma sześć tygodni na podjęcie decyzji o zrzeczeniu się praw rodzicielskich. W przypadku drugiego dziecka, chłopca, ten okres jeszcze się nie zakończył.