Wnioski o likwidację szkół wpływają do świętokrzyskiego kuratorium oświaty. – Plany zamykania małych szkół to problem ogólnopolski, ale nasz region jest nim szczególnie dotknięty, bo działa u nas dużo niewielkich podstawówek – mówi Piotr Łojek, świętokrzyski kurator oświaty.
Niż demograficzny sprawił, że w niektórych szkołach uczy się zaledwie kilkanaścioro dzieci. Ministerstwo Edukacji Narodowej pracuje nad ustawą, która ułatwi samorządom reorganizację sieci placówek oświatowych na swoim terenie, na przykład umożliwiając im łatwe przekształcenie podstawówek w mniejsze szkoły filialne. Nie wiadomo, kiedy ustawa wejdzie w życie i czy w ogóle zostanie przyjęta przez Sejm.
Piotr Łojek, świętokrzyski kurator oświaty mówi, że na razie samorządy chcą przede wszystkim małe szkoły zamykać. W kuratorium są obecnie cztery takie wnioski.
– Dotyczą likwidacji szkoły podstawowej w Niedźwiedziu w gminie Bogoria, jest też prośba o likwidację szkoły w Bardzie w gminie Raków. W Busku Zdroju rada gminy podjęła uchwałę o zamiarze likwidacji szkoły w Siesławicach. Podobną decyzję podjęli radni z gminy Michałów, chodzi o szkołę w Górach. Tu nie mam jeszcze dokumentów, ale poinformowali mnie o tym rodzice uczniów – wymienia kurator.
Piotr Łojek dodaje, że wpłynęły też wnioski z gminy Jędrzejów o przekształcenie placówek oświatowych.
– To są dwie szkoły podstawowe: w Łysakowie i Prząsławiu. Tu jest propozycja, aby zmienić strukturę szkoły. Obecnie jest tam osiem klas, po przekształceniu uczyły by się tylko najmłodsze dzieci z klas 1-3 – wyjaśnia kurator.
Wniosków o likwidację lub przekształcenie szkół będzie więcej, bo samorządom zostały jeszcze dwa miesiące na przyjęcie odpowiedniej uchwały intencyjnej i zgłoszenie swoich planów do kuratorium oświaty.













