Są jeszcze wolne miejsca na zimową przeprawę przez Wisłę wpław, która 17 stycznia odbędzie się w Sandomierzu. Celem imprezy jest popularyzowanie aktywnego stylu życia, ale jest ona adresowana do wytrawnych morsów.
Jak powiedział Jerzy Żyła, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, aktualne warunki są sprzyjające, ale będą na bieżąco monitorowane.
– Na tę chwilę nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby ten spływ miał się nie odbyć, warunki pogodowe są dobre, nie ma kry na Wiśle – wyjaśnia.
Zwraca też uwagę, że to jest pływanie ekstremalne i nie dla każdego. Wymaga odpowiedniego przygotowania organizmu do takich wyzwań.
– To jest dla osób, które mają doświadczenie z morsowaniem i zimną wodą. Tu nie da się tak wejść „z ulicy” i popłynąć, bo może być to niebezpieczne – zaznacza.
Uczestnicy będą płynąć z jednego na drugi brzeg Wisły w 5-cio osobowych grupach, pokonując dystans o długości ok. 400 metrów. Nad ich bezpieczeństwem będą czuwać ratownicy wodni i medyczni. Każdy z uczestników płynie obowiązkowo z bojką ratowniczą i w płetwach. Dopuszczalne jest stosowanie pianek pływackich, czepków i okularów.
Impreza cieszy się dużą popularnością. Przyjeżdżają na nią zwolennicy zimnych kąpieli nie tylko z regionu świętokrzyskiego, ale z różnych stron kraju. W wydarzeniu może wziąć udział maksymalnie 60 osób. Sandomierska, zimowa przeprawa przez Wisłę wpław odbędzie się po raz dziewiąty.













