Szybciej niż zakładano ubywa pieniędzy przeznaczonych na odśnieżanie ulic w Sandomierzu. Do tej pory wydano 100 tys. zł z zarezerwowanych w budżecie 600 tys. zł. Opady śniegu i mróz nie ułatwiają życia kierowców.
Paweł Niedźwiedź, burmistrz Sandomierza na dzisiejszej konferencji prasowej apelował do mieszkańców o cierpliwość i zapewniał, że jeśli będzie trzeba, to pieniądze na utrzymanie dróg zostaną zwiększone.
– Pieniądze na ten cel zawsze muszą się znaleźć. Faktem jest, że rozmiar zimy trochę nas zaskoczył. Mamy w bieżącym utrzymaniu 60 ulic, co daje ponad 40 kilometrów dróg. Jednorazowy koszt odśnieżania wynosi 9 tys. zł, ale żeby doprowadzić ulice do stanu używalności, to wyjazdów musi być 2 lub 3, co kosztuje powyżej 18 tys. zł – tłumaczył Paweł Niedźwiedź.

Przypominał, że kompletne odśnieżenie sandomierskich ulic trwa od 5 do 7 godzin.
Mieszkańcy Sandomierza pytani przez Radio Kielce o ocenę stanu dróg mają mieszane odczucia. Najgorzej jeździ się małymi ulicami, które nie są szybko odśnieżane. Lepiej jest na większych drogach.
Tegoroczna kwota na zimowe utrzymanie dróg w Sandomierzu jest ponad 450 tys. zł. wyższa niż ubiegłoroczna. Wówczas w budżecie zarezerwowano na ten cel 145 tys. zł.















