– To nie mityczna Bruksela, ale interesy poszczególnych państw zdecydowały o zgodzie na zawarcie umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosur – stwierdził Adam Jarubas, świętokrzyski eurodeputowany Polskiego Stronnictwa Ludowego i wiceprezes ugrupowania.
Jak zaznaczył – więcej jest niestety unijnych państw, które widzą własną korzyść w kooperacji z Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem. Polski rząd natomiast od początku sprzeciwiał się umowie handlowej z krajami Ameryki Południowej. Przeciwko porozumieniu, oprócz Polski głosowały: Francja, Irlandia, Węgry i Austria, a Belgia wstrzymała się od głosu. Adam Jarubas podkreślił, że decyzja unijnych krajów nie zadowala naszego rządu.
– To zła decyzja. Na najbliższej sesji Parlamentu Europejskiego w przyszłym tygodniu będziemy głosować przeciw umowie, aby trafiła do Trybunału Sprawiedliwości i żeby zbadać jej zgodność z przepisami europejskimi. I również Polska, jako pojedynczy kraj, może złożyć taki wniosek do trybunału, co oznaczałoby jeśli nie całkowite zablokowanie to przynajmniej opóźnienie wejścia w życie tej umowy. Ona zagraża bezpieczeństwu przede wszystkim żywnościowemu konsumentów, ale również konkurencyjności polskiego rolnictwa, bo zwłaszcza w sektorach produkcji drobiu i wołowiny jesteśmy jednym z największych eksporterów w Europie – mówił eurodeputowany.
Adam Jarubas stwierdził, że każde państwo, patrząc na strukturę własnej gospodarki i eksportu analizuje, co będzie dla niego dobre. Dodał, że umowa z Mercosurem dotyczy nie tylko rolnictwa, ale ta dziedzina gospodarki jest ważna dla Polski.
– Mamy lekcję z niekontrolowanego napływu żywności i zboża z Ukrainy, więc zależy nam na strategicznym umocnieniu rolnictwa, jako istotnego sektora, który waży na bezpieczeństwie Polski – wyjaśnił.
Europoseł dodał, że niektóre państwa, na przykład Niemcy i Włochy, patrzą na inne sektory i na potencjalny eksport dla wzmocnienia własnych gospodarek, a także na import z Ameryki Południowej między innymi metali ziem rzadkich, ważnych dla rozwoju technologicznego – elektroniki, sztucznej inteligencji, produkcji mikroprocesorów.
– My nie możemy osłabiać ważnej dla nas gałęzi gospodarki, jaką jest rolnictwo – podkreślił deputowany i dodał, że różnice w standardach produkcji żywności są ogromne. – Obawiamy się napływu do nas żywności, która nie odpowiada silnemu reżimowi, jaki funkcjonuje w Unii Europejskiej. To jest realne zagrożenie dla konsumentów, dlatego byliśmy przeciw – podkreślił.
Adam Jarubas dodał, że Polska będzie robić wszystko, by umowę z Mercosurem zablokować, ale gdyby jednak ona weszła w życie, to odpowiedzią może być promocja polskich produktów na nowe rynki. Ponadto postulowane będą klauzule bezpieczeństwa, gwarantujące w przypadku spadku cen polskiej żywności możliwość ograniczenia bezcłowych kontyngentów.
Eurodeputowany PSL odniósł się również do spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Donaldem Tuskiem. Jak stwierdził – znakomita większość Polaków oczekuje dla dobra kraju porozumienia na szczytach władzy.
– Potrzebujemy zgody. Polska bez wojny domowej, bo niestety dziś bardzo często tak to wygląda – powiedział.













