Pożar kuchenki, ulatniający się tlenek węgla, czy zapłon instalacji fotowoltaicznej to zagrożenia, które mogą pojawić się w zwykłym domu. W Końskich powstała sala edukacyjna OGNIK, w której dzieci i młodzież uczą się, jak bezpiecznie reagować w sytuacjach kryzysowych.
W sali znalazły się interaktywne makiety domu i otwartej przestrzeni z torami kolejowymi, łąkami i słupami wysokiego napięcia. Makieta domu została zaprojektowana jak typowe mieszkanie – z kuchnią, salonem i łazienką, w których symulowane są m.in. pożar kuchenki, zapalenie się telewizora czy ulatnianie tlenku węgla.
Zajęcia łączą teorię z praktyką i uczą, jak zapobiegać pożarom, rozpoznawać niebezpieczne sytuacje oraz bezpiecznie ewakuować się z budynku. Dodatkowo wnętrze domu jest monitorowane przez kamery, więc każdą sytuację można jednocześnie obserwować na dużym ekranie telewizora.

W otwarciu nowej sali edukacyjnej udział wzięły dzieci z II klasy Szkoły Podstawowej nr 1 w Końskich.
– Bardzo podobał mi się domek, wszystko pokazane bardzo realistycznie. Interesują mnie takie rzeczy – mówi Wiktoria. – Dowiedziałam się, że w sytuacji zagrożenia muszę uciekać, krzyczeć, wezwać pomoc i zadzwonić pod numer alarmowy 112 – zaznacza.
– Nie spodziewałem się, że będzie tyle makiet i kamer zainstalowanych w domku. Zobaczyliśmy jakie mogą być zagrożenia. Jak np. źle ustawione są rzeczy w garażu, to może dojść do pożaru – dodaje Antek.
St. bryg. Marcin Machowski zastępca Świętokrzyskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach przypomniał, że to czwarta taka sala w województwie.
– Chodzi o to, żeby dzieci mogły to wszystko sprawdzić organoleptycznie, czyli by mogły pobawić się, dotykać i przekonać w jakich sytuacjach może powstać tlenek węgla, w jakiej sytuacji może dojść do pożaru i jak wtedy reagować i wzywać służby – tłumaczy.
Wyposażenie sali kosztowało 150 tysięcy złotych.
























