Andrzej Jachymczyk ps. „Azjata”, Powstaniec Warszawski, obchodził 97. urodziny. Z tej okazji żołnierze 10 Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej złożyli Jubilatowi wizytę, przekazując najserdeczniejsze życzenia oraz kwiaty.
Podczas spotkania pan Andrzej dzielił się wspomnieniami z trudnych lat wojny. Opowiadał m.in. o dramatycznej drodze powrotnej z niemieckiego obozu jenieckiego w górach Harz do Kielc po zakończeniu II wojny światowej. Mając zaledwie 16 lat, trasę liczącą około 800 kilometrów pokonał pieszo, poruszając się wyłącznie nocami.
Andrzej Jachymczyk urodził się 9 stycznia 1929 roku w Warszawie. Gdy 1 sierpnia 1944 roku wybiła godzina „W”, miał tylko 15 lat. Jako żołnierz Armii Krajowej oraz harcerz Szarych Szeregów walczył na Żoliborzu w zgrupowaniu „Żyrafa II”. Służył w plutonie nr 227, którego zadaniem była osłona sztabu. Po 63 dniach heroicznej walki i upadku Powstania Warszawskiego trafił do niemieckiej niewoli. Przebywał w obozie jenieckim, a następnie został skierowany do ciężkiej pracy w tzw. Arbeitskommando.
Choć koniec wojny zastał go na Zachodzie, zdecydował się – wspólnie z ojcem – na powrót do Polski. Miłość do ojczyzny okazała się silniejsza niż perspektywa emigracji, którą wybrało wielu jego towarzyszy broni.
















