W drugim meczu kontrolnym w trakcie zimowego zgrupowania w Turcji, przygotowująca się do rundy wiosennej PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce, wygrała 3:1 (0:1) ze słowackim FC Spartak Trnava.
Gole dla Żółto–Czerwonych strzelili: Mariusz Stępiński, Wiktor Długosz i Marcin Cebula z rzutu karnego.
Podopieczni Jacka Zielińskiego w pierwszym sparingu wygrali z bułgarskim CSKA Sofia 2:0. Obie bramki zdobył Mariusz Stępiński. Szkoleniowiec kielczan był zadowolony z postawy swoich podopiecznych w starciu z trzecim zespołem słowackiej Nike Ligi.
– Piłkarsko wyglądało to lepiej niż w pierwszym spotkaniu, chociaż wynik do przerwy na to nie wskazywał. Pierwsza połowa była jednak bardzo dobra w naszym wykonaniu. Mieliśmy mecz pod kontrolą, trzy stuprocentowe sytuacje, których nie wykorzystaliśmy i za karę dostaliśmy bramkę. Dobra reakcja po przerwie i szybko strzelone dwa gole. Po zmianie całej jedenastki kontrolowaliśmy ten mecz, dołożyliśmy trzecią bramkę. Generalnie dobrze to wyglądało pod względem piłkarskim i realizacji założeń. Obyło się bez kontuzji, więc jesteśmy zadowoleni – podsumował Jacek Zieliński.
Pozyskany w przerwie zimowej Mariusz Stępiński w dwóch grach kontrolnych strzelił już trzy gole.
– Mamy piłkarza, który zdobywa bramki. Byłem przekonany, że przychodząc do Korony Mariusz da nam jakość i taki bym powiedział impuls. Jest skuteczny, ale gdyby miał więcej szczęścia, mógłby zakończyć spotkanie z hat-trickiem. Nie ma jednak co narzekać, bo co mecz strzela gole i niech tak zostanie do ligi – dodał kielecki szkoleniowiec.
Na pozycji numer „10”, a nie „9” występuje teraz Hiszpan Antoñín i trzeba przyznać, że dobrze sobie na niej radzi.
– Po przyjściu Mariusza Stępińskiego z przodu zrobiło się trochę ciasno. Antoñín długi czas grał u siebie w Hiszpanii właśnie na tej pozycji, więc to nie jest dla niego żadna nowość. Myślę, że on się nawet lepiej na niej czuje. Ma więcej przestrzeni, może zaatakować z głębi, więc na razie wygląda to obiecująco – podkreślił trener Korony.
Coraz lepiej wygląda Marcin Cebula. 30–letni pomocnik wraca do formy po zerwaniu więzadeł krzyżowych w kolanie i długiej rehabilitacji.
– Wszedł na swoją ulubioną pozycję, czyli „10” i bardzo dobrze wyglądał. Dyrygował młodymi chłopakami, a poza tym jest mocny piłkarsko. Dobrze się odnajduje w takiej grze na małym terenie, parę razy to pokazał i do tego skutecznie egzekwował rzut karny – ocenił Jacek Zieliński.
Marcin Cebula przyznał, że coraz pewniej czuje się na boisku.
– W nogach wraca luz, fizycznie też się czuję coraz lepiej i liczę na to, że ten tydzień dobrze wykorzystam. Mamy jeszcze dwa sparingi i mam nadzieję, że nic się nie wydarzy i będę zdrowy. Zawsze będę walczył o pierwszy skład, ale nawet jeżeli w nim nie wyjdę, a dostanę szansę w drugiej połowie, to na pewno dam z siebie wszystko – stwierdził wychowanek Pogoni Staszów.
Kolejny mecz kontrolny Korona rozegra we wtorek 20 stycznia, a jej przeciwnikiem będzie ukraińskie Dynamo Kijów. Spotkanie rozpocznie się o 15.00 czasu polskiego i będzie można je obejrzeć na klubowym kanale na YouTube.
Korona Kielce – FC Spartak Trnava 3:1 (0:1)
Bramki: Mariusz Stępiński (46.), Wiktor Długosz (49.), Marcin Cebula (k. 83.) – Jakub Paur (37.)
Korona Kielce: (skład wyjściowy) Xavier Dziekoński (66. Michał Niedbała) – Hubert Zwoźny (58. Wiktor Popow), Bartłomiej Smolarczyk (58. Jakub Budnicki), Kóstas Sotiríou (58. Slobodan Rubežić), Pau Resta (58. Marcel Pięczek), Konrad Matuszewski (58. Konrad Ciszek), Martin Remacle (58. Wojciech Kamiński), Tamar Svetlin (58. Nono), Wiktor Długosz (58. Marcin Cebula), Antoñín (58. Nikodem Niski), Mariusz Stępiński (58. Władimir Nikołow).
















