
Piłkarze ręczni Industrii Kielce przystąpili do decydującej batalii o awans do Final Four Ligi Mistrzów.
W czwartek (2 kwietnia) o awans do ćwierćfinału szczypiorniści Industrii Kielce zmierzyli się z węgierskim OTP Bank-Pick Szeged. Mecz od początku prowadzony był bardzo równo. W ostatnich minutach przewagę wypracowali jednak gospodarze i utrzymali ją do końca. Mecz OTP Bank-Pick Szeged – Industria Kielce zakończył się wynikiem 26:23.
– Jesteśmy na półmetku, trzy bramki różnicy to i dużo, i mało. Oczywiście, że chcielibyśmy mieć bardziej korzystny wynik. Gospodarze do ostatniej piłki walczyli o rezultat jak najbardziej korzystny dla siebie. Przed rewanżem wszystko jest jeszcze otwarte, gramy za sześć przed swoją fantastyczną publicznością i wierzę, że jeśli poprawimy kilka elementów np. atak pozycyjny, to będzie dobrze. Zabrakło skuteczności, bo z Rolanda Miklera zrobiliśmy mistrza świata, obronił 16 rzutów, a na tym poziomie to bardzo dużo. Klemen Ferlin też obronił kilkanaście piłek (11 – przyp. red.), a to pokazuje, że rywalizacja bramkarzy stała na wysokim poziomie. Błędów technicznych nie zrobiliśmy zbyt dużo, a bywała to nasza słaba strona. Musimy być bardziej skuteczni, bo ciężko pracowaliśmy na sytuacje rzutowe, a zabrakło zimnej głowy – podsumował drugi trener Industrii Krzysztof Lijewski
– Szwankowała dzisiaj gra w ataku, w konsekwencji była niższa skuteczność. Dużo anarchii z naszej strony było w tym elemencie. 26 straconych bramek to nie jest zły wynik, ale 23 zdobyte to zdecydowanie za mało. Co zrobić za tydzień w Kielcach? Dorzucić to, co nie trafiliśmy dzisiaj oraz wykorzystać inne sytuacje. Tym bardziej, że były momenty, gdy przysnęliśmy, nie wykonywaliśmy tego, co powinniśmy, a wiedzieliśmy czego po przeciwnikach się spodziewać. Nie znam przyczyny słabszej postawy, gdybym znał, to bym temu zapobiegł. Już mecz z Kolstad Handball mógł być symptomem, że nie gramy tak, jak powinniśmy – powiedział skrzydłowy kieleckiego zespołu Arkadiusz Moryto.
Rewanż w Hali Legionów w środę (8 kwietnia). Lepszy z pary Industria OTP Bank-Pick Szeged w rywalizacji o awans do Final Four zmierzy się z niemieckim SC Magdeburg.
OTP Bank-Pick Szeged – Industria Kielce 23:26 (11:11)
OTP Bank-Pick Szeged: Mikler, Thulin – Jelinić 2, Bodo 1, Maczkowszek, Smarason 3, Kukić 6, Fazekas, Garciandia 3, Rod 3, Nikolić, Sostarić 4, Szilagyi, Banhidi 1, Kalarasz, Toto 3
Industria Kielce: Ferlin, Morawski – Nahi 1, Jarosiewicz 6, Sićko 1, D. Dujszebajew 4, Olejniczak, Vlah 4, Jędraszczyk, Maqueda 3, Moryto 1, Kounkoud, Karaliok, Monar 3.
























