Mężczyzna zatrzymany w sprawie znęcania się nad psami w gminie Zagnańsk opuścił areszt, po czym ponownie do niego trafił. W sprawie pojawiły nowe wątki, także dotyczące działań względem człowieka.
Jak informowaliśmy, 15 stycznia w gminie Zagnańsk doszło do interwencji policji na skutek zawiadomienia dotyczącego znęcania się nad zwierzętami. W toku podjętych działań ujawniono 11 psów rasy bokser przetrzymywanych w skrajnie nieodpowiednich warunkach, znaleziono też trzy martwe zwierzęta. Mężczyźnie, Pawłowi Ć., postawiono zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.
Nie trafił jednak wówczas do aresztu.
Okoliczności się jednak zmieniły, o czym informuje prokurator Tomasz Rurarz z Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
– W dniu 17 stycznia w godzinach popołudniowych mężczyzna został ponownie zatrzymany przez policję w związku z kolejnymi czynami, których się dopuścił. Chodziło o użycie bezprawnej groźby w celu wywarcia wpływu na świadka, będącego w uprzednio prowadzonym postępowaniu – mówi.
Mężczyźnie przedstawiono też kolejne zarzuty dotyczące znęcania oraz przestępstwa przeciwko wolności seksualnej. Został tymczasowo aresztowany na 2 miesiące.
Prokurator Tomasz Rurarz informuje, że w związku z nowymi zarzutami, mężczyźnie grozi kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności. Zatrzymany odmówił składania zeznań i nie przyznaje się do popełnienia czynów.















