Silne mrozy sprawiły, że schroniska i noclegownie dla bezdomnych osób zapełniają się w bardzo szybkim tempie.
Ksiądz Stanisław Słowik, dyrektor Caritas Diecezji Kieleckiej, a zarazem prezes kieleckiego koła Towarzystwa Pomocy Świętego Brata Alberta informuje, że w kilku placówkach prowadzonych przez te organizacje praktycznie nie ma już wakatów.
– W ramach Towarzystwa Pomocy Świętego Brata Alberta mamy schronisko i noclegownie dla mężczyzn przy ulicy Żeromskiego w Kielcach. W schronisku jest 48 miejsc, a w noclegowni 20, ale wszystkie są już zajęte – mówi ksiądz Stanisław Słowik.
Pełne są też schroniska dla bezdomnych osób w Morawianach, w powiecie kazimierskim i Świniarach, w powiecie buskim. W Domu dla Samotnych Matek w Wiernej Rzece pozostało tylko jedno wolne miejsce, kilka łóżek dostępnych jest też w Schronisku dla Bezdomnych Matek przy ulicy Urzędniczej w Kielcach.
– Tutaj maksymalnie jeszcze do pięciu osób jesteśmy w stanie przyjąć w trybie interwencyjnym na krótki czas, bo są tu pomieszczenia przejściowe na świetlicy. Myślę, że w sytuacji silnych mrozów jesteśmy stanie jeszcze jakąś dostawkę uruchomić. Natomiast generalnie ten potencjał wolnych miejsc jest już wykorzystany – tłumaczy ksiądz Stanisław Słowik.
Policja oraz straż miejska apelują, by nie przechodzić obojętnie obok osób, którym grozić może zamarznięcie – na przykład leżących na ławce w parku lub przebywających w pustostanie. Takie sytuacje powinniśmy zgłaszać dzwoniąc pod numer 112 lub 986.














