Marek Stefaniec – nasz redakcyjny kolega, ale także synoptyk, który od lat na antenie Radia Kielce zapowiada pogodę, w sobotę (24 stycznia) spotka się ze słuchaczami na żywo, w Studiu Gram. Opowie o tym, jak trafnie interpretować znaki, które widać na niebie i na licznych wykresach, ale nie zabraknie ciekawostek i niespodzianek.
Jak wyjaśnia Marek, chce się spotkać z osobami, które do niego dzwonią, wysyłają zdjęcia, filmiki, kontaktują się przez media społecznościowe. Uczestników wydarzenia zaprosi do „pogodowej kuchni”.
– Prognoza, którą mogą państwo usłyszeć na naszej antenie, jest już po obróbce, czyli po prognozowaniu za pomocą modeli numerycznych, różnego rodzaju map, danych. Te wszystkie informacje trzeba opracować. Uczestnicy sobotniego spotkania zobaczą, jak taka praca wygląda – mówi.
Marek Stefaniec dodaje, że nie zabraknie ciekawostek np. o niebezpiecznych zjawiskach pogodowych ze Świętokrzyskiego i z Polski.
– Niespodzianką będzie obecność regionalisty, dr. Cezarego Jastrzębskiego. Mam nadzieję, że opowie historie nawet sprzed kilkuset lat, które dotyczą zjawisk w naszym regionie – zapowiada.
Zainteresowani dowiedzą się m.in. jak można zaadoptować niż i nadać mu imię. Zaplanowano też przegląd zdjęć i filmów nadesłanych przez słuchaczy.
Sobotnie wydarzenie będzie również okazją do poznania Marka Stefańca, który na co dzień jest realizatorem dźwięku, natomiast prognozami pogody na antenie Radia Kielce zajmuje się od prawie ośmiu lat. Przyznaje, że jego niedoścignionym wzorem był legendarny, zmarły w 2011 roku dziennikarz i ekolog Andrzej Zalewski, który na antenie Polskiego Radia, a później także Radia Kielce opowiadał o pogodzie i przyrodzie.
– Miał dar do przekazywania takiej wiedzy. Poza tym był purystą językowym. Słuchałem go w „Sygnałach dnia” Programu Pierwszego przed godziną siódmą, później w audycji „Cztery pory roku” po godzinie 10.00. Wreszcie pan Andrzej zawitał na naszą antenę i to już było ogromne szczęście, bo zanim otworzyłem mikrofon, mogłem z nim porozmawiać, wymienialiśmy poglądy. Raz też mogłem go spotkać na żywo – wspomina.
Marek Stefaniec tłumaczy, że choć początkowo nie myślał, by iść w ślady swojego mentora, ale ciekawość świata, obserwowanie przyrody, słuchanie Andrzeja Zalewskiego były silną inspiracją.
– To podsłuchiwanie, podglądanie na pewno coś dało, ale tę swoją wiedzę ugruntowałem na studiach na wydziale modelowania matematycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Bardzo dużo mi dały, bo miałem zajęcia z najlepszymi meteorologami i synoptykami w Polsce. Połączenie tej wiedzy z różnych źródeł zaowocowało i przełożyło się na moje umiejętności. Cieszę się, że ta moja pasja ma tak wielu odbiorców. Czego więcej można oczekiwać od swojej pracy – pyta retorycznie.

Nasz radiowy synoptyk zdradza, że nie zawsze jego prognozy się sprawdzają. Żartuje, że ma problem z Ponidziem.
– Tam są dość specyficzne warunki i gleby dosyć wolno wysychają, a szybko nasiąkają. I kiedy często mówię, że mamy niedobory wody, że jest jej za mało. I kiedy tak raz powiedziałem, zadzwonił słuchacz z Ponidzia z pretensjami, co jak wygaduję, jak u niego jest tak mokro, że nie może wjechać w pole – śmieje się.
Więcej takich anegdot mogą państwo usłyszeć w sobotę.
Aby wziąć udział w spotkaniu z Markiem Stefańcem zapraszamy do Studia Gram Polskiego Radia Kielce, przy ulicy Radiowej 4 w sobotę, 24 stycznia, o godz. 15.00. Wstęp wolny.
Zachęcamy też do słuchania audycji „Pogodnie i w klimacie z Markiem Stefańcem”, którą nadajemy w każdą niedzielę, o godz. 8.10.













