Dzieci, młodzież i dorośli wzięli w sobotę (31 udział) udział w Mistrzostwach w Biegu Łyżwiarskim na czas. Impreza odbyła się na sztucznym lodowisku Biały Orlik w Sandomierzu. Najmłodszy uczestnik miał 4 lata, a najstarszy 70.
W zależności od kategorii wiekowej, do pokonania było do 2 do 8 okrążeń lodowiska, a więc od 120 metrów do 2,4 km. Dzieci mówiły naszej reporterce, że takie zawody to świetna zabawa, choć zdarzały się upadki na lodowej tafli.
– Zagapiłam się i upadłam, ale szybko wstałam i myślę, że i tak mam dobry czas. Trenowałam od początku ferii – powiedziała Zuzia. Zosia stwierdziła, że na zawodach jest bardzo fajnie, bo jest dużo śmiechu. Jej zdaniem, najgorzej jej poszło na zakrętach, ale to jej nie zraża i będzie trenować dalej.
Najstarszy starszy uczestnik zawodów Zbigniew Pawlik powiedział, że jeździ na łyżwach niemalże od urodzenia, nie opuszcza żadnego sezonu. Jednak te zawody to tylko zabawa.
– Jeżdżenie na łyżwach i nartach to sporty na zimę, wiosną i latem jeżdżę na rowerze, dużo podróżuję po Polsce i świecie, to mój sposób na życie. Trzeba wiedzieć, co się chce – dodał.
Jerzy Żyła, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sandomierzu powiedział, że zawody były formą promocji łyżwiarstwa i podsumowaniem ferii, podczas których odbywała się bezpłatna nauka jazdy na łyżwach. Dodał, że zainteresowanie łyżwiarstwem wzrastam, co bardzo cieszy, bo dzieci są dzięki temu aktywne również zimą.
Uczestnicy zawodów w biegach łyżwiarskich otrzymali medale i puchary. Był także poczęstunek kiełbaskami z grilla i gorącą herbatą. Na koniec odbył się występ tańca na lodzie w wykonaniu instruktorki Aleksandry Stępień.


















