W 19. kolejce PKO BP Ekstraklasy piłkarze Korony Kielce zmierzą się na wyjeździe z Legią Warszawa. Spotkanie na stadionie przy ul. Łazienkowskiej rozpocznie się w niedzielę (1 lutego) o godz. 17.30 i będzie w całości transmitowane na antenie Radia Kielce. W pierwszym spotkaniu obydwu drużyn Legia wygrała na Exbud Arenie 2:0.
Postawa Legii to największe rozczarowanie i sensacja tych rozgrywek. Zespół, który miał walczyć o mistrzostwo kraju, przerwę zimową spędził w strefie spadkowej. W kieleckim obozie nikt jednak nie sugeruje się lokatą drużyny ze stolicy. Tym bardziej, że stery w warszawskim klubie przejął Marek Papszun, który święcił triumfy z Rakowem Częstochowa.
– Zmiana trenera oznacza praktycznie nowy system gry. To także dodatkowy bodziec i wyzwanie dla zawodników, dlatego spodziewamy się naprawdę bardzo trudnego meczu. Nikt nie sugeruje się tym, co się działo w rundzie jesiennej i pozycją Legii w tabeli, bo to nie ma nic do rzeczy. Wnioski z analizy rywala przekazaliśmy drużynie podczas dwóch odpraw. Widać już pewne symptomy tego, co Marek Papszun długi czas wprowadzał, doskonalił i robił z dobrym efektem w Rakowie. Mecze z Legią zawsze są wyzwaniem, ale jesteśmy na to przygotowani – podkreśla trener Korony Jacek Zieliński.

Dwa zimowe transfery Korony to naprawdę jakościowe ruchy. Do Żółto-Czerwonych dołączyli napastnik Mariusz Stępiński i pomocnik Simon Gustafson. O Szwedzie trener Korony wypowiadał się z dużym optymizmem i w samych superlatywach.
– Wygląda bardzo dobrze. Przez ostatni tydzień zgrupowania w Turcji już uczestniczył w zajęciach. Co prawda nie miał takiego przetarcia w formie gry kontrolnej, ale widać u niego jakość piłkarską. Dlatego o Simona jestem spokojny – powiedział Jacek Zieliński.
Mariusz Stępiński, który wraca do polskiej ligi po niemal dekadzie, podkreślił, że proces jego wejścia do drużyny przebiegł wzorowo.
– Moja aklimatyzacja w zespole była bardzo sprawna. Od pierwszego dnia czułem się po prostu jakbym był w tej drużynie już bardzo długo – powiedział były reprezentant Polski.
Jednym z największych wyzwań niedzielnego meczu będzie temperatura, która ma oscylować w granicach -15 stopni Celsjusza. Jacek Zieliński z dystansem podchodzi do aury.
– Jak mawiali klasycy, zima jest, to musi być zimno. Trudno nagle w styczniu w Polsce udawać zaskoczonego – zauważył trener Korony.
Przyznał jednak, że tak niska temperatura to ogromne utrudnienie dla zawodników rezerwowych oraz wyzwanie dla nowo położonej murawy na stadionie Legii.
Mariusz Stępiński wskazał na konkretny problem techniczny, z jakim muszą zmierzyć się piłkarze.
– Największym problemem są zmarznięte stopy, wtedy ciężko tą piłką operować – przyznał nowy nabytek zespołu z Kielc. Zawodnik testował już nawet podgrzewane wkładki do butów, choć nie podjął jeszcze decyzji czy zdecyduje się na ich założenie.

W kadrze na Legię zabraknie Stjepana Davidovica, który choć trenuje z zespołem, nie brał udziału w grach kontrolnych i ma być brany pod uwagę dopiero na mecz z Zagłębiem Lubin. Nie będzie też Wiktora Popowa, który zgłosił problem z przywodzicielem i musiał przejść badanie USG.
Nowy trener Legii Marek Papszun komplementował kielecki zespół.
– Korona jest dobrze budowana i mądrze zarządzana. Miejsce w tabeli o tym świadczy. Zespół z Kielc nie broni się przed spadkiem, pozyskał dobrych piłkarzy w tym okienku. Nie ma tam rewolucji, a raczej sukcesywne wzmacnianie składu. To rywal dobrze zorganizowany, intensywny w grze. Mają jasno określony sposób grania. To nie jest łatwy przeciwnik. Musimy zagrać na dobrym poziomie, być zdyscyplinowani i pokazać większą jakość. Tego oczekuję od drużyny. Tylko w ten sposób możemy zdominować przeciwnika i wygrać. – powiedział podczas spotkania z dziennikarzami Marek Papszun.
Spotkanie Legia Warszawa – Korona Kielce rozpocznie się na stadionie przy ul. Łazienkowskiej w niedzielę (1 lutego) o godz. 17.30 i będzie w całości transmitowane na antenie Radia Kielce.
















