Nawet 140 tysięcy złotych brutto mogłaby kosztować miasto Kielce wymiana tabliczek z nazwami alei, placów czy rond, aby dostosować je do nowych zasad pisowni. Przypomnijmy, decyzją Rady Języka Polskiego, od 1 stycznia nazwy obiektów przestrzeni publicznej piszemy wielką literą.
Jak informuje Marcin Januchta, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg, dostosowanie do nowych zasad ortografii dotyczyłoby ponad 200 sztuk tabliczek. Średnio przy każdej alei, placu czy rondzie zamontowane są po cztery oznaczenia.
– Jeżeli chodzi o aleje, mamy ich w Kielcach 8, łączna kwota netto to mniej więcej 2,5 tys. zł. W przypadku placów, których mamy 11, koszt netto to niecałe 3,5 tys. zł. W Kielcach mamy też 34 ronda i w ich przypadku byłaby to kwota ponad 80 tys. zł – wylicza Marcin Januchta.
Z tego powodu nie należy spodziewać się, żeby MZD rozpoczął w najbliższym czasie hurtową wymianę tabliczek. Pieniądze te mają w pierwszej kolejności być przeznaczone na bieżące utrzymanie dróg.
– O tabliczkach będziemy oczywiście pamiętać. One będą sukcesywnie wymieniane, ale kiedy będzie to uzasadnione ich stanem, np. będzie niewyraźna, bądź zniszczona. Wtedy rzeczywiście będziemy, odnawiając taką tabliczkę, uwzględniać te zmiany – mówi rzecznik MZD.
Podobnie sytuacja wygląda z tablicami wskazującymi nazwy ulic. Mimo, że od zmiany herbu Kielc minęło już prawie 7 lat, nadal większość oznaczeń zawiera ten obowiązujący do 21 lutego 2019 roku.
– Gdybyśmy chcieli rzeczywiście podejść do tego jednorazowo i wymienić wszystkie tablice ulic w Kielcach, to byłby to znowu koszt w granicach około 115 tys. zł brutto. Jeżeli przyjęlibyśmy, że tych tabliczek jest średnio więcej niż dwie, to automatycznie ta kwota rośnie o kolejne 50 proc. i tak dalej – tłumaczy Marcin Januchta.
Koszt wykonania jednej tablicy z nazwą ulicy lub alei oraz jej zamiany wyceniono na ok. 80 zł netto.













